Fenerbahce Medicina Stambuł to zupełnie inna siatkarska półka niż jakikolwiek polski klub, więc nie może dziwić, że w starciu z PGE Budowlanymi Łódź to właśnie Turczynki były faworytkami. Na pokaz różnicy klas nie trzeba było czekać długo – już w pierwszym secie gospodynie pokazały swoją siłę i nie tylko sięgnęły w nim po zwycięstwo, ale i nie pozwoliły Łodziankom na uzbieranie choćby dziesięciu punktów.
Później gra podopiecznych Macieja Biernata wyglądała lepiej, co przełożyło się na nieco większy dorobek punktowy. W drugim secie Łodzianki zaczęły punktować jednak za późno i na dogonienie wyniku nie było już szans. W trzeciej odsłonie było z kolei blisko niespodzianki. PGE Budowlane Łódź prowadziły bowiem 23:21 i wydawało się, że sięgną po zwycięstwo. Nic bardziej mylnego, końcówka należała do faworytek, które zamknęły mecz w trzech setach.
Dla Łodzianek był to ostatni występ w tej edycji Ligi Mistrzyń. Niewiele zabrakło jednak, żeby PGE Budowlane Łódź okazały się najlepsze w rywalizacji drużyn z trzecich miejsc.
Fenerbahce Medicina Stambuł – PGE Budowlani Łódź 3:0 (25:8, 25:17, 26:24)
