Ograniczenia w przemieszczaniu się dzików, związane choćby z infrastrukturą i zagrożeniem chorobą ASF, sprawiają, że częściej pozostają one w granicach miasta. Dziki to zwierzęta wolno żyjące – nieoswojone i nieprzewidywalne. Kontakt z nimi może być niebezpieczny.
Oko w oko z dzikiem?
Spotkanie z dzikiem nie musi oznaczać zagrożenia, jeśli zachowamy spokój i zdrowy rozsądek. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, by:
- nie panikować, nie krzyczeć i nie wykonywać gwałtownych ruchów,
- na widok dzika zatrzymać się i spokojnie wycofać,
- szczególną ostrożność zachować w przypadku spotkania lochy z młodymi lub zwierzęcia, które przejawia oznaki agresji (jak np. fukanie, nastroszona sierść),
- nie podchodzić do dzików i nie próbować robić im zdjęć z bliska,
- psy zawsze prowadzić na smyczy, zwłaszcza w parkach i w pobliżu terenów zielonych.
Czego unikać?
Obecność dzików w mieście często wiąże się z łatwym dostępem do jedzenia. Dlatego pamiętajmy, by:
- nie dokarmiać dzików,
- odpowiednio zabezpieczać śmietniki i kompostowniki,
- bioodpady wystawiać tylko w dniu odbioru,
- nie wyrzucać jedzenia ani śmieci w przestrzeni publicznej,
- dokarmianie innych zwierząt (ptaków czy kotów wolno żyjących) odbywało się w sposób kontrolowany i uporządkowany.
Co robi Łódź?
Łódź prowadzi działania edukacyjne i informacyjne, a także monitoruje obecność dzików. Specjalny zespół ds. dzikich zwierząt pracuje nad rozwiązaniami ograniczającymi obecność dzików w przestrzeni miejskiej w sposób zgodny z prawem i humanitarny. Przepisy krajowe ograniczają działania samorządów, co oznacza m.in. brak możliwości relokacji dzików w inne rejony kraju czy prowadzenia odstrzału redukcyjnego w granicach miasta. W Łodzi populacja dzików może sięgać nawet 3 tysięcy osobników.
W przypadku spotkania w mieście rannego dzikiego zwierzęcia należy skontaktować się z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. W sytuacjach szczególnego zagrożenia możliwe jest zgłoszenie interwencji odpowiednim służbom.
