Jako pierwsze na parkiecie zaprezentowały się zawodniczki ŁKS-u KK Łódź, które w Gdańsku mierzyły się z Akademią Gortata. Łodzianki napotkały trudności już przed meczem, bowiem ze względu na urazy i kontuzje ich skład nie był najmocniejszym możliwym zestawieniem. Ten stan rzeczy dało się zauważyć na parkiecie – jako pierwsze inicjatywę przejęły gospodynie i to one zaczęły budować przewagę.
Zawodniczki ŁKS KK Łódź walczyły dzielnie, ale w żadnym momencie meczu nie były już w stanie dogonić rywalek. Ostatecznie podopieczne Piotra Zycha wyjechały z Gdańska na tarczy, przegrywając 62:69.
Widzew Łódź też nie dał rady
Kilka chwil później na parkiet wybiegły koszykarki Widzewa Łódź, które o zwycięstwo walczyły w Rybniku. Również w tym przypadku przebieg meczu był podobny – to gospodynie jako pierwsze przejęły inicjatywę, szybko objęły prowadzenie i nie oddały go aż do samego końca meczu.
Czerwono-Biało-Czerwone uległy RMKS-owi Xbest Rybnik 69:79.
