Przed piłkarzami ŁKS Łódź domowy mecz z Odrą Opole i walka o... pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej przed własną publicznością. Łodzianie do tej pory na własnym obiekcie przegrali (1:3 z Chrobrym Głogów) i zremisowali (0:0 z Miedzią Legnica). Znacznie lepiej Rycerzom Wiosny wychodzą spotkania wyjazdowe. W tej części sezonu Ełkaesiacy trzy razy grali na wyjeździe i za każdym razem byli niepokonani. W poniedziałkowym (9 marca) meczu triumfowali w Warszawie, pokonując Polonię 1:0. W weekend Biało-Czerwono-Biali będą mieli nieco utrudnione zadanie, ponieważ zabraknie Artura Craciuna – filar obrony będzie pauzował ze względu na żółte kartki.
Odra Opole zawsze gra do końca
Opolanie pojawią się w Łodzi podbudowani wyjazdową wygraną w Pruszkowie. Odra po pierwszej połowie spotkania ze Zniczem przegrywała już 0:2, ale mimo to była w stanie odwrócić losy pojedynku i ostatecznie wygrała 3:2. Decydujący gol padł w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Uczucie straconej bramki w ostatnich sekundach w meczu z Odrą doskonale znają piłkarze ŁKS Łódź. W rundzie jesiennej w spotkaniu obu drużyn padł remis 1:1 po bramce Odry w 94. minucie.
Jak będzie tym razem? Przekonamy się w niedzielę (15 marca). Początek meczu o godz. 17:00.
