Sezon 2025/2026 to w Widzewie Łódź mieszanka ekscytacji, euforii i radości, a także rozczarowania, smutku i rozpaczy. Kiedy klub przejął Robert Dobrzycki i ruchy transferowe Łodzian zaczęły przypominać grę w Football Managera, gdzie nie liczą się pieniądze, a głośne nazwiska, kibice czterokrotnych mistrzów Polski powoli analizowali mapy Europy, kreśląc wymarzone trasy w europejskich pucharach.
Boisko szybko zweryfikowało zapowiedzi – przez większość sezonu Widzew Łódź zwyczajnie rozczarowywał. Czterech trenerów, mecze przegrywane w samych końcówkach i te, w których Widzewiacy byli tłem dla rywali. Walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie była w klubie nie do pomyślenia, ale szybko stała się rzeczywistością. Brutalną i bolesną.
Decydująca kolejka
I tak Widzew Łódź doszedł do 34. kolejki, która zdecyduje o jego być albo nie być w krajowej elicie. To z pewnością najważniejszy sprawdzian dla klubu od czasu powrotu do Ekstraklasy. W najlepszym scenariuszu Widzew Łódź nie musi zgarnąć pełnej puli, jednak wówczas będzie musiał trzymać kciuki za ligowych rywali. Najlepiej więc wziąć sprawy w swoje ręce i na zakończenie sezonu dać kibicom jak najwięcej powodów do radości.
Mecz Widzewa Łódź z Piastem Gliwice rozpocznie się w sobotę (23 maja) o godz. 17:30 w Łodzi.
