Napędzane trzema ligowymi zwycięstwami z rzędu Łodzianki chciały postawić w Opolu kolejny krok i dopisać do swojego konta nową wygraną. Wszystko zaczęło się w niemalże idealny sposób – dwa pierwsze sety w pełni przebiegły pod dyktando podopiecznych Macieja Biernata. Wiele wskazywało, że będzie to szybkie spotkanie.
Nic bardziej mylnego. W trzecim secie Opolanki zyskały nowe siły i zdecydowanie zmieniły obraz meczu. Tym razem to one prowadziły grę i zdobywając kolejne punkty pewnie kroczyły w kierunku wygranego seta. Swój dobry moment Uni Opole przedłużyło także na czwartą partię i na tablicy wyników pojawił się remis.
W pewnym momencie wydawało się nawet, że i piąty set padnie łupem gospodyń, ale po zdobyciu ósmego punktu te stanęły. Do gry wróciły Łodzianki, które w kilka chwil najpierw odrobiły straty, a później same wyszły na prowadzenie. To do końca meczu już nie stopniało i dało PGE Budowlanym Łódź zwycięstwo 3:2.
Uni Opole – PGE Budowlane Łódź 2:3 (18:25, 15:25, 25:21, 25:22, 13:15)
