Po wejściu zobaczymy zadziwiająco krótkie menu, które stoi nieopodal drzwi. A co w nim? Na przystawkę ser feta w chrupiącym cieście filo z miodem, frytki obsypane pokruszoną fetą ze świeżą pietruszką lub klasyczna grecka sałatka, czyli pomidory, cebula, oliwki i ser.
OPA! również na większy głód
Na większy głód polecają się specjalności lokalu, czyli greckie pity. To nie są zwykłe cienkie tortille. To prawdziwe glutenowe, grillowane chmurki – ciepłe i puszyste. A w nich soczyste mięso, paluszki halloumi, warzywa i frytki – oczywiście w zależności od wybranej opcji.
Jeśli komuś wystarczy jeszcze miejsca na deser, warto domówić greckie minipączki oblane nutellą i posypane prażonymi orzechami.
Ptaszki ćwierkają, że już niebawem w menu pojawią się nowości. Testy kilku z nich właśnie trwają.
