Łodzianki weszły mecz z dużym falstartem. Po pierwszych akcjach Radomka wypracowała ośmiopunktową zaliczkę i prowadziła 9:1. Ełkaesianki rozpoczęły odrabianie strat i udało im się to dopiero przy stanie 23:23. To zwiastowało ciekawą końcówkę, którą rozstrzygnęła się dopiero w grze na przewagi. I to wynikiem 34:32 dla ŁKS-u.
Jeszcze więcej wyrównanej gry oglądaliśmy w drugiej partii. Do stanu 20:20 prowadzenie przechodziło z jednej strony siatki na drugą, ale w samej końcówce to łodzianki przejęły inicjatywę i nie oddały jej już do ostatniej piłki seta. Ełkaesianki poszły za ciosem, ale tym razem nie pozostawiając rywalkom żadnych złudzeń. W trzeciej odsłonie były lepsze od samego początku, zamykając ją z trzynastopunktową przewagą. Drugi raz na przestrzeni tygodnia łodzianki pokonały więc Radomkę tym samym rezultatem - 3:0, choć tym razem przyszło to z większymi trudnościami.
W niedzielę (2 marca) łodzianki rozpoczną serię spotkań z zespołami z czołówki. W Łodzi zmierzą się z KS DevelopResem Rzeszów.
ŁKS Commercecon Łódź - MOYA Radomka Radom 3:0 (34:32, 25:22, 25:12)