Sparing z przedstawicielem serbskiej elity od pierwszych minut toczył się pod lekkie dyktando ŁKS Łódź. Łodzianie częściej utrzymywali się przy piłce i częściej też znajdowali się w okolicach pola karnego rywali. Przewaga ŁKS Łódź została udokumentowana w 41. minucie. Duża w tym zasługa Bastiena Tomy, który agresywnym doskokiem zmusił rywala do błędu przy wyprowadzeniu piłki. Nieprecyzyjne podanie do tyłu wykorzystał Fabian Piasecki, zagrywając w tempo do Antoniego Młynarczyka, a ten w sytuacji sam na sam pewnym strzałem dał ŁKS Łódź prowadzenie.
Druga połowa w dobrym stylu
Drugą połowę ŁKS Łódź rozpoczął w podobnym stylu jak pierwszą, czyli od wysokiego pressingu. Przyniósł on szybki efekt w postaci drugiej bramki. Po odbiorze i akcji Andreu Arasy piłkę przejął Bastien Toma, który sprytnym strzałem obok wychodzącego z bramki golkipera podwyższył prowadzenie ełkaesiaków. Niedługo później Bastien Toma mógł zdobyć kolejną bramkę, jednak jego mocne uderzenie z boku pola karnego minęło słupek. Jeszcze bliższy szczęścia był w 61. minucie Mateusz Wysokiński, który po uderzeniu z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Łodzianie stworzyli sobie jeszcze kilka okazji, lecz wynik nie uległ już zmianie.
Podopieczni trenera Grzegorza Szoki pokonali przedstawiciela serbskiej ekstraklasy FK Javor-Matis Ivanjica 2:0. Kolejny sparing ŁKS Łódź rozegra we wtorek. Rywalem będzie węgierski Aqvital FC Csákvár. Przed powrotem do kraju ełkaesiacy zmierzą się jeszcze z FC Vushtrria z Kosowa. Transmisje z obu spotkań będzie można obejrzeć w ŁKS TV.
ŁKS Łódź 2:0 FK Javor-Matis Ivanjica
