Wystawa „Perfumeryzm” prezentowana jest w Kamienicy Hilarego Majewskiego przy ul. Włókienniczej 11 w Łodzi. To pierwsza w Polsce ekspozycja, w której zapach nie jest dodatkiem ani ciekawostką, ale pełnoprawnym medium artystycznym. Wystawa „Perfumeryzm” czynna jest tylko do 15 lutego, a wstęp jest wolny. Trzeba to poczuć, zanim zniknie.
- ZOBACZ TAKŻE: Targi Fashion WEARE w hali Expo Łódź. Kiedy odbędzie się wielkie wydarzenie branży fashion?
Alchembot zna się na zapachach, jak nikt!
Szczególne miejsce na wystawie zajmuje Alchembot – duet Magdaleny Citko i Anny Pyrki, twórczyń niszowych zapachów, które traktują perfumy jak sztukę, a nie produkt użytkowy. Ich projekt jest żywy, zmienny, „przelewany w nowe flakony”. Zapachy Alchembotu nie mają być po prostu ładne. Mają opowiadać doświadczenia.
Dzięki ich kompozycjom można pachnieć jak kurz unoszący się w opuszczonym wnętrzu albo jak moment wchodzenia do jeziora: chłodny, graniczny, lekko niepokojący. Artystki poruszają się na styku tego, co przyjemne i odpychające, klasyczne i eksperymentalne, badając, jak zapach wpływa na relację z miejscem, ciałem i pamięcią.
Na wystawie Alchembot prezentuje nie tylko autorskie kompozycje zapachowe, ale także manifest zwracający uwagę na systematyczne pomijanie węchu w kulturze i sztuce. To próba odzyskania dla zapachu należnego mu miejsca – obok obrazu, dźwięku i słowa.
Oblicza wystawy Perfumeryzm w Łodzi
W dialog z Alchembotem wchodzą pozostałe prace. Biżuteria Agnieszki Nowickiej łączy estetykę z funkcją zapachową, asamblaże Kacpra Szaleckiego wykorzystują zużyte flakony perfum jako nośniki pamięci i konsumpcyjnych pragnień, a instalacja Przemysława Branasa zestawia woń industrialnego postępu z zapachem opuszczonych budynków. Kamil I czyni z nosa autonomiczny obiekt rzeźbiarski, Sandra Mikołajczyk analizuje klasowy wymiar zapachowych wyborów, a tkaniny Pawła Włodarskiego porządkują przestrzeń ekspozycji, zapobiegając mieszaniu się woni.
