Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!

Łódź od zawsze była miastem zapachów. Olej maszynowy unoszący się w halach fabrycznych, zapach zieleni po deszczu w Parku Poniatowskiego czy słodka nuta kawy z Piotrkowskiej. Trudno o lepsze miejsce, by zadać pytanie: dlaczego sztukę wciąż głównie się ogląda, a tak rzadko wącha? Odpowiedź znajdziesz na wystawie „Perfumeryzm” jeszcze do 15 lutego. 

Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć! / fot. Agnieszka Cytacka
10 zdjęć
Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
Łódź. Łódź miastem fabryk, kawy i... sztuki zapachu. Wystawa Alchembot, którą musisz poczuć!
ZOBACZ
ZDJĘCIA (10)

Wystawa „Perfumeryzm” prezentowana jest w Kamienicy Hilarego Majewskiego przy ul. Włókienniczej 11 w Łodzi. To pierwsza w Polsce ekspozycja, w której zapach nie jest dodatkiem ani ciekawostką, ale pełnoprawnym medium artystycznym. Wystawa „Perfumeryzm” czynna jest tylko do 15 lutego, a wstęp jest wolny. Trzeba to poczuć, zanim zniknie.

Alchembot zna się na zapachach, jak nikt!

Szczególne miejsce na wystawie zajmuje Alchembot – duet Magdaleny Citko i Anny Pyrki, twórczyń niszowych zapachów, które traktują perfumy jak sztukę, a nie produkt użytkowy. Ich projekt jest żywy, zmienny, „przelewany w nowe flakony”. Zapachy Alchembotu nie mają być po prostu ładne. Mają opowiadać doświadczenia.

Dzięki ich kompozycjom można pachnieć jak kurz unoszący się w opuszczonym wnętrzu albo jak moment wchodzenia do jeziora: chłodny, graniczny, lekko niepokojący. Artystki poruszają się na styku tego, co przyjemne i odpychające, klasyczne i eksperymentalne, badając, jak zapach wpływa na relację z miejscem, ciałem i pamięcią.

Na wystawie Alchembot prezentuje nie tylko autorskie kompozycje zapachowe, ale także manifest zwracający uwagę na systematyczne pomijanie węchu w kulturze i sztuce. To próba odzyskania dla zapachu należnego mu miejsca – obok obrazu, dźwięku i słowa.

Oblicza wystawy Perfumeryzm w Łodzi

W dialog z Alchembotem wchodzą pozostałe prace. Biżuteria Agnieszki Nowickiej łączy estetykę z funkcją zapachową, asamblaże Kacpra Szaleckiego wykorzystują zużyte flakony perfum jako nośniki pamięci i konsumpcyjnych pragnień, a instalacja Przemysława Branasa zestawia woń industrialnego postępu z zapachem opuszczonych budynków. Kamil I czyni z nosa autonomiczny obiekt rzeźbiarski, Sandra Mikołajczyk analizuje klasowy wymiar zapachowych wyborów, a tkaniny Pawła Włodarskiego porządkują przestrzeń ekspozycji, zapobiegając mieszaniu się woni.

ZOBACZ TAKŻE