Łódzcy seniorzy pomagają dzieciom po traumach. Poznaj ich historie

Hanna Karśnicka przyjmuje opuszczone noworodki i towarzyszy im do czasu adopcji, a państwo Ojrzyńscy od lat tworzą dom dla czterech dziewczyn. To dwie spośród około 100 zawodowych rodzin zastępczych z Łodzi.

mat. prasowe
Rodzina jest dla dzieci
2 zdjęcia
mat. prasowe
mat. prasowe
ZOBACZ
ZDJĘCIA (2)

O istnieniu rodzin zastępczych Hanna Karśnicka dowiedziała się 16 lat temu, gdy przeszła na emeryturę i zawiesiła produkcję w swojej firmie odzieżowej. 

Siedziałam z gazetą przy kawie i przeczytałam, że w Łodzi potrzebne są nowe domy dla dzieci po przejściach. Uznałam, że ze względu na mój wiek, bo byłam już wówczas po pięćdziesiątce, najlepszym pomysłem będzie pogotowie rodzinne. To taka rodzina zastępcza, do której dzieci trafiają zwykle na kilka miesięcy, a później idą do adopcji albo wracają do rodziców opowiada.

Bohaterka dla najmłodszych

Od kilku lat pani Hania specjalizuje się w opiece nad noworodkami i niemowlętami. Jej dom wypełniają kołyski, wózki, łóżeczka, smoczki i butelki. Prawie zawsze mieszkają z nią trzy maleństwa. W tym miesiącu pani Hania pożegnała się z bliźniętami Michasią i Marcelem*. Po narodzinach każde z nich ważyło nieco ponad kilogram. Dziewczynka spędziła w szpitalu kilka miesięcy i przeszła operację serca. Chłopiec zamieszkał u pani Hani jako miesięczny maluszek. Jego bliźniaczka dołączyła dużo później. A wraz z nią plik skierowań do specjalistów i rehabilitantów.

Latem Michalinka i Marcyś poznali rodziców adopcyjnych. 

Nie zawsze to jest miłość od pierwszego wejrzenia. Ale u nich od razu zaiskrzyło. Gdy na drugim spotkaniu mama adopcyjna wzięła ją na ręce, dziewczynka powiedziała „mama”, choć nigdy wcześniej tego słowa nie wymówiła. Były łzy szczęścia. Płakali rodzice i ja też się wzruszyłam komentuje.

Gdy rodzeństwo zamieszkało w nowym domu, pani Hania zanotowała, że wyprawiła w świat swoje 78. i 79. dziecko.

Rodzina zastępcza tylko w nazwie

Zupełnie inaczej wyglądają statystyki w rodzinnym domu dziecka państwa Ojrzyńskich, którzy są rodziną zastępczą od 18 lat i w tym czasie pomogli ośmiorgu dzieciom. Większość z nich została w rodzinie aż do usamodzielnienia, a jedno wróciło do rodziny biologicznej. Gdy Krystyna i Stanisław zaczynali przygodę z rodzicielstwem zastępczym, mieli czworo nastoletnich dzieci. Do rodziny przyjęli trzy siostry. Najmłodsza skończyła roczek, a najstarsza pięć lat. Dość szybko dołączyła do nich jeszcze jedna maleńka dziewczynka. Teraz wszystkie są już młodymi damami. Dwie to licealistki, trzecia uczy się w szkole policealnej, a czwarta pisze pracę inżynierską w Akademii Morskiej w Szczecinie. 

Nie wszystko przychodzi im w życiu łatwo, ale wiedzą, że chcą do czegoś dojść i potrafią ciężko na to pracować opowiada pani Krystyna. 

Dziewczyny mają kontakt ze swoimi rodzinami biologicznymi, ale do pani Krysi i pana Stasia też mówią „mamo” i „tato”. I wiedzą, że ta rodzina jest zastępcza jedynie w nazwie, bo tak naprawdę to tu jest ich dom.

Seniorzy – idealni jako rodzina zastępcza

To tylko dwie spośród około 100 zawodowych rodzin zastępczych z Łodzi. Obie tworzące je panie mówią, że satysfakcja z tego zawodu jest nieporównywalna z niczym innym. I obie przełamują stereotypowe myślenie, że rodziną zastępczą nie mogą być seniorzy. 

Kandydaci w wieku przed- i emerytalnym są u nas bardzo mile widziani. Takie osoby mają duże doświadczenie życiowe, dystans do siebie i odchowane dzieci, a przy tym czują, że chcą jeszcze zrobić coś wyjątkowego dla drugiego człowieka komentuje Piotr Rydzewski, szef miejskiej kampanii Rodzina Jest dla Dzieci.

Kampania powstała w Łodzi prawie cztery lata temu, by promować rodzicielstwo zastępcze i nagłaśniać poszukiwania nowych rodzin dla dzieci z bagażem trudnych doświadczeń: opuszczonych, zaniedbywanych, po przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej. 

*Imiona dzieci zostały zmienione.

 

Też możesz zostać rodziną zastępczą lub wolontariuszem. Więcej szczegółów na:  <link https://www.rodzinajestdladzieci.pl/>rodzinajestdladzieci.pl</link> i profilu kampanii na Facebooku. Kontakt: <link rodzinajestdladzieci@mops.lodz.pl>rodzinajestdladzieci@mops.lodz.pl</link>, 506 980 979.

 

ZOBACZ TAKŻE