Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego, który zawsze trafia w punkt!

Ma 22 lata, pochodzi z Łodzi i należy do elitarnego grona 128 zawodników na świecie z kartą Professional Darts Corporation. Sebastian Białecki udowadnia, że dart to nie pubowa rozrywka, ale sport najwyższej koncentracji i coraz poważniejsza dyscyplina w Polsce.

Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego, który zawsze trafia w punkt! / fot. Chris Sargeant
6 zdjęć
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
Łodzianin podbija świat darta. Poznaj historię Sebastiana Białeckiego
ZOBACZ
ZDJĘCIA (6)

Sebastian Białecki jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich darterów młodego pokolenia. Reprezentuje Polskę na turniejach międzynarodowych i należy do elitarnego grona 128 zawodników na świecie posiadających kartę Professional Darts Corporation. – Karta zawodnicza upoważnia do startu w turniejach przez cały sezon i kwalifikacji do najważniejszych imprez telewizyjnych – wyjaśnia Sebastian.

Choć jego nazwisko coraz częściej pojawia się w mediach, początki były bardzo skromne. Zaczęło się od rodzinnej pasji i wizyt na lokalnych rozgrywkach. – Interesuję się też piłką nożną i Formułą 1, ale dart od dawna jest najważniejszy – dodaje.

Dziś za nim sukcesy juniorskie, półfinały międzynarodowych turniejów i wygrane z uznanymi zawodnikami, a przed nim ambitny plan, by na stałe zadomowić się w światowej elicie.

Od zabawy do światowej sceny

Wszystko zaczęło się w 2011 r., kiedy miał zaledwie osiem lat. – Tata grał w darta elektronicznego w lokalnej lidze i któregoś dnia zapytałem, czy mogę pójść z nim. Od tamtej pory chodziłem regularnie – wspomina Sebastian. Na początku był tylko obserwatorem, ale szybko zaczął próbować swoich sił w przerwach między meczami. – Byłem tak mały, że musiałem wchodzić na krzesło, żeby zdjąć lotki z tarczy – opowiada.

Z czasem zabawa zamieniła się w regularne treningi i pierwsze turnieje. Przełom przyszedł w latach 2019–2020, gdy jako reprezentant Polski wyjechał do Anglii na turnieje organizowane przez British Darts Organisation. – Udało mi się dojść do półfinału World Masters i mistrzostw świata BDO. To był ogromny wyczyn jak na polskie realia i wtedy pierwszy raz pomyślałem, że mogę robić to profesjonalnie – mówi Sebastian.

W tym samym czasie podpisał kontrakt z firmą Target i trafił do międzynarodowego projektu młodzieżowego, co tylko utwierdziło go w przekonaniu, że znalazł swoją drogę.

Wejście do elity

Jeszcze wcześniej pojawił się moment, który pokazał mu, że może rywalizować z najlepszymi w kraju. – W 2018 r. jako 14-latek doszedłem do półfinału Mistrzostw Polski Seniorów i wygrałem z Krzysztofem Ratajskim. Zostałem wicemistrzem Polski i wtedy pojawił się sygnał, że warto spróbować w PDC – opowiada Sebastian.

Na start w turniejach Professional Darts Corporation musiał jednak poczekać do ukończenia 16 lat. Gdy w 2020 r. wreszcie stanął na starcie pierwszych zawodów PDC, szybko przekonał się, że nie odstaje poziomem. – Od początku wyniki były bardzo zadowalające. Wiedziałem, że mogę walczyć na światowym poziomie i że muszę podejść do darta profesjonalnie – podkreśla.

Dziś znajduje się w gronie 128 zawodników na świecie posiadających kartę PDC. – Grając z najlepszymi, uczysz się wykorzystywać każdą szansę. Jeśli pojawia się okazja, trzeba ją chwytać – mówi Sebastian.

Jak przyznaje, pojedynki z czołówką światową są trudne, ale bezcenne pod względem doświadczenia i rozwoju.

Sport koncentracji

Sebastian nie ma wątpliwości, że dart wymaga nie tylko techniki, ale przede wszystkim mentalnej wytrzymałości. – To sport o bardzo dużym natężeniu skupienia i koncentracji. Trening pozwala utrzymać pamięć mięśniową i rytm gry, a także dobre nastawienie przed zawodami – tłumaczy.

Zauważa, że w Polsce zmienia się postrzeganie tej dyscypliny. – Widać coraz więcej materiałów w internecie i telewizji. Dart coraz częściej jest traktowany jak sport, a nie gra z pubu – mówi. Podkreśla też jego dostępność. – Standardowy zestaw do gry kosztuje ok. 400 zł i wystarcza na długo. Można zacząć w każdym wieku, czy ma się 8 lat, czy 60+ – zaznacza Sebastian.

Sam patrzy w przyszłość ambitnie. – Na najbliższe sezony celem jest utrzymanie się w gronie 128 zawodników PDC i lepszy występ na mistrzostwach świata, a marzenie to mistrzostwo świata i stałe miejsce wśród najlepszych – mówi bez wahania.

ZOBACZ TAKŻE