Różnicę klas na parkiecie widać było już od pierwszego seta. Włoszki rozpoczęły go od prowadzenia 4:0 i choć kilka chwil później ŁKS Commercecon Łódź zniwelował straty i doprowadził do remisu, obrończynie tytułu Ligi Mistrzyń ekspresowo wróciły na czteropunktowe prowadzenie. W kolejnych akcjach to jedynie się zwiększało, żeby po ostatniej piłce wynieść jedenaście punktów różnicy.
Po bolesnym otwarciu meczu podopieczne Adriana Chylińskiego nie tylko nie złożyły broni, ale i napędziły faworytkom stracha. W drugiej odsłonie Łodzianki raz po raz były w stanie obejmować jednopunktowe prowadzenie, a w samej końcówce doprowadzić do stanu 23:23. W decydujących akcjach górę wzięła jednak siatkarska jakość, która tego dnia stała po włoskiej stronie parkietu.
W trzecim secie takich emocji już zabrakło. Łodzianki zdecydowanie opadły z sił i znów to Imoco miało inicjatywę. Zeszłoroczne zwyciężczynie Ligi Mistrzyń wykonały zadanie i z jeszcze większą przewagą niż w pierwszej partii zamknęły mecz zwycięstwem.
ŁKS Commercecon Łódź - A. Carraro Prosecco DOC Conegliano 0:3 (14:25, 23:25, 13:25)
