Od początku na parkiecie było widać, kto w tym meczu będzie rozdawał karty. Rekord prowadził od pierwszej minuty po golu Guilerme Kadu. Gospodarze przeważali i dali temu wyraz w 8. minucie strzelając dwie bramki. Pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 5:1, a jedynego gola dla Widzewa Łódź strzelił Filip Marton.
Po zmianie stron było już znacznie spokojniej. Rekord kontrolował grę i nie dał rozwijać skrzydeł przyjezdnym. Na dwie bramki przyjezdnych odpowiedzieli również dwoma golami i finalnie spotkanie zakończyło się wynikiem 7:3. Tym samym Widzew Łódź jeszcze mocniej uwikłał się w walkę o utrzymanie w FOGO Futsal Ekstraklasie. Kolejne spotkanie będzie tym za “sześć” punktów. W sobotę (14 marca) do Łodzi przyjedzie Śląsk Wrocław.
