Piłkarki Grot SMS Łódź są w ostatnim czasie w bardzo dobrej formie. W ostatnich pięciu spotkaniach zdobyły 13 punktów i zajmują 5. miejsce w tabeli. Mimo tego wiadome było, że pojedynek z Katowiczankami będzie niezwykle trudny. Zawodniczki GKS Katowice wciąż liczą się w walce o podium. Dodatkowo niedawno zdobyły Puchar Polski, pokonując w finale Czarne Sosnowiec 5:2. W pierwszej połowie piłkarki z Górnego Śląska udowodniły swoją wysoką dyspozycję i szybko, bo już w 14. minucie, objęły prowadzenie, które utrzymały do przerwy.
Paulina Filipczak znowu to zrobiła
Do wyrównania w 67. minucie doprowadziła Paulina Filipczak. Dla napastniczki drużyny z Łodzi to już 12. trafienie w tym sezonie. Niestety w 83. minucie piłkę do własnej bramki wpakowała Anna Potrykus i gospodynie znowu musiały odrabiać straty. Podopiecznym Sebastiana Papisa już się to nie udało i tym samym przegrały ostatnie spotkanie przed własną publicznością w sezonie 2025/26. Grot SMS Łódź do rozegrania został jeszcze jeden mecz z Sosnowiczankami, które mają już zapewnione Mistrzostwo Polski. Łodzianki wciąż mogą utrzymać 5. lokatę, ale do tego potrzebna jest wygrana w Sosnowcu. W innym przypadku wszystko będzie zależeć od wyników pozostałych drużyn.
Grot SMS Łódź – GKS Katowice 1:2 (0:1)
Bramki: 14’ Maciążka, 67’ Filipczak, 83’ Potrykus (sam.)
Sowalska - Bałdyga, Kolis, Cagnina, Miązek (77’ Urakova) - Bartczak - Fesinger, Sikora, Dąbrowska (68’ Potrykus), Pągowska (68’ Urbańczyk) - Filipczak
