Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do skażenia doszło na terenie jednego z łódzkich przedsiębiorstw. Właściciel tłumaczy, że przypadkowo uszkodzony został zbiornik z detergentem używanym do mycia samochodów. Substancja spłynęła przez wpust deszczowy do kanalizacji, a stamtąd bezpośrednio do rzeki. ZWiK Łódź szacuje, że do Olechówki mogło trafić nawet 500 litrów środka.
Na miejscu pracownicy ZWiK Łódź zabezpieczyli sytuację i pobrali próbki do badań. Teraz trafią one do laboratorium, gdzie zostanie dokładnie sprawdzony skład substancji i jej wpływ na środowisko. Sprawa została już przekazana służbom ochrony środowiska, które będą prowadzić dalsze działania.
