Tajemnice domu handlowego „Magda". Światowe gwiazdy i neony

Dom handlowy „Magda" znany jest chyba wszystkim łodzianom. Jednak czy wiecie, jak wyglądał tuż po otwarciu oraz że z miejscem, gdzie stoi związany był Eugeniusz Bodo, gwiazdor przedwojennego kina?

5 zdjęć
W. Kamiński
P. Krassowski
ZOBACZ
ZDJĘCIA (5)

Spacerując Piotrkowską w kierunku skrzyżowania z Jaracza i Więckowskiego, mijamy po obu stronach ulicy zabudowę, złożoną z XIX-wiecznych kamienic. Nagle, pod numerem 30/32, pojawia się ona, „Magda”.

W starym kinie

Dom handlowy, który ma tylu entuzjastów, co przeciwników powstawał w latach 1964–67, ale miejsce, na którym stanął, skrywa wiele historii. Żeby poznać pierwszą z nich, należy cofnąć się do 1907 r., kiedy ulica nosiła nazwę Cegielniana. To tutaj rozpoczął działalność Teatr Urania, a prowadził go Teodor Junod, ojciec prawdziwej gwiazdy przedwojennego kina, Eugeniusza Bodo. Drewniany budynek posiadał zarówno miejsca siedzące jak i stojące, ogródek i zapraszał na przedstawienia oraz na seanse kinematograficzne. Od 1912 r. Junod dysponował już dwoma lokalizacjami, powiększając swoją ofertę o teatr Variete przy Cegielnianej 16. Obydwa kabarety cieszyły się wspaniałą opinią łodzian i w soboty przyciągały rzesze fanów, poszukujących dobrej zabawy i lekkiej, humorystycznej piosenki.

Przez kolejne lata przy Cegielnianej zmieniały się teatry, a ostatnim, który wystawiał swoje przedstawienia w miejscu obecnego domu towarowego „Magda”, był Teatr Czary i Urania.

Po II wojnie światowej drewniany budynek został rozebrany, a w lokalach od strony Piotrkowskiej mieściły się zakłady, sklepy i kawiarnie.

33 kasy i kawiarnia

Od 1960 r. pojawiała się pogłoska o chęci stworzenia na miejscu Domu Gospodyni, jednak budowę rozpoczęto w 1964 r. Rok później na łamach „Dziennika Łódzkiego” ogłoszono konkurs na nazwę obiektu i spośród wielu propozycji wyłoniono właśnie „Magdę”! Prace budowlane zajęły 2 lata, a otwarcie pawilonu miało miejsce 21 stycznia 1967 r. o godzinie 13:00. Ogłoszenie w „Dzienniku Łódzkim” reklamowało „Magdę” jako nowoczesny obiekt handlowy z bogatą ofertą artykułów przemysłowych i spożywczych – na parterze mieścił się SAM, na pierwszym piętrze kupić można było chemię gospodarstwa domowego. W tej części pracowały aż 33 kasy. Gości przyciągała również kawiarnia na drugim piętrze, obok której mieściły się usługi kosmetyczne.

Efektowne neony

Stylistyka budynku dzieliła mieszkańców już w czasie powstania. Z jednej strony, jego wysokość nie przekracza wysokości okolicznej zabudowy, co przemawia na korzyść projektu Antoniego Bellila i Jerzego Wilka. Z drugiej zaś, modernistyczna, prosta bryła zdaniem krytyków nie pasowała do charakteru ulicy. Jeden element łączył zarówno sceptyków, jak i entuzjastów – neony. Efektownie gięty napis od frontu oraz kaskada trójkątów przy Jaracza oświetlały chodniki i przyciągały wzrok.

W 1995 r. łodzianie ponownie tłumnie ruszyli do „Magdy”. Tym razem za sprawą pierwszej restauracji McDonald’s, która powstała na parterze w miejscu dawnego SAM-u. Na popularnego cheeseburgera trzeba było długo czekać w „wężowej” kolejce. Restauracja istniała przez 20 lat, jednak po upływie czasu umowy została zamknięta.

Niezależnie od tego, co powstanie w „Magdzie” w przyszłości jedno jest pewne – to dom handlowy, który wpisał się trwale we wspomnienia łodzian i lokalny krajobraz. Chodź jego wygląd wciąż budzi kontrowersje, po 54 latach miejsce dalej przyciąga zarówno turystów, jak i mieszkańców. 

ZOBACZ TAKŻE