Dwumecz z Włoszkami według przewidywań miał być dla PGE Budowlanych Łódź sporym wyzwaniem i dość szybko okazało się, że tak może być. Po wyrównanym początku pierwszego seta przyjezdne wystrzeliły i dość szybko wypracowały sobie punktową zaliczkę. I o ile Łodzianki w samej końcówce zdołały doprowadzić do wyrównania, tak na przechylenie szali na swoją stronę zabrakło już sił.
Co się odwlecze, to nie uciecze i na porażkę w pierwszej partii podopieczne Macieja Biernata odpowiedziały w znakomity sposób. Przewaga od pierwszej do ostatniej piłki, pełna kontrola i duży spokój. Tak ta odsłona wyglądała w wykonaniu Łodzianek i na tablicy pojawił się setowy remis.
Później tak dobrze już nie było
Dwa kolejne sety to już niekwestionowana przewaga Włoszek, które chciały jak najszybciej zamknąć mecz. W trzecim secie przyjezdne nie pozwoliły PGE Budowlanym Łódź na zbyt wiele, z kolei w czwartym znów w samej końcówce na tablicy wyników pojawił się remis i ponownie partia padła łupem Włoszek.
PGE Budowlani Łódź – Reala Mutua Fenera Chieri’76 1:3 (25:27, 25:16, 21:25, 24:26)
