Przed każdymi warsztatami relaksacyjnymi świetlica Domu Dziennego Pobytu przy Al. 1 Maja w Łodzi jest odpowiednio przygotowywana: okna są przyciemniane, szykowana jest także odpowiednio duża liczba miejsc siedzących. Zadaniem seniorów jest z kolei zadbanie o luźny i niekrępujący ruchów strój oraz poduszkę. Na ten moment pensjonariusze wolą uczestniczyć w zajęciach w pozycji siedzącej, ale w przyszłości nie wykluczają wypróbowania pozycji leżącej na materacach.
Podczas godzinnych zajęć z „kąpieli dźwiękowej” uczestnicy siedzą w wygodnych pozycjach, zamykają oczy i pozwalają, by dźwięki otaczały ich całkowicie. Misy tybetańskie, gongi i inne instrumenty emitują wibracje przenikające przez całe ciało i docierające do układu nerwowego.
Długotrwałe korzyści nawet po jednych zajęciach
– Takie zajęcia przede wszystkim uspokajają, i to zarówno ciało, jak i umysł, pozwalając na dogłębny odpoczynek, oderwanie od codzienności i zdystansowanie się do otaczającej rzeczywistości – mówi Agnieszka Kauer, prowadząca warsztaty relaksacyjne. – Rozluźniają mięśnie powierzchowne i głębokie, pomagając w schorzeniach wywoływanych przez nadmierne napięcie mięśniowe. Wspomagają leczenie bezsenności, wyciszają, zmniejszając ciśnienie krwi, pomagają zmniejszać stany lękowe i depresyjne. Uczestnicy po takim spotkaniu pozostają rozluźnieni i wyciszeni, bez kłopotów z zasypianiem. Nawet jedne zajęcia dają długotrwałe korzyści.
Jeśli po zajęciach, które odbyły się w środę (18 lutego), seniorzy wyrażą zainteresowanie, będą one organizowane regularnie raz w miesiącu.
