Jak przebiegał ten proces i czym się zakończył, dobrze widać na przykładzie największych firm z branży bawełnianej z XIX-wiecznymi tradycjami w Łodzi. Zakłady Izraela K. Poznańskiego stanowiły 30-hektarowy kompleks, na którym znajdowały się: tkalnie, przędzalnia, bielnik i apretura, farbiarnia, drukarnia tkanin i wykończalnia, oddział naprawy i budowy maszyn, parowozownia, gazownia, remiza, magazyny, bocznica kolejowa, a tuż obok kantor, pałac fabrykanta i robotnicze famuły. Po nacjonalizacji utworzono na tym terenie Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego, w latach 70. XX w. dodano handlową markę Poltex, a pod koniec lat 80. usunięto imię patrona, skracając nazwę do ZPB Poltex.
- ZOBACZ TAKŻE: Największe zbrodnie przedwojennej Łodzi. Dzieciobójczyni, morderstwo prezydenta i wampir
Skruszony kolos
Przez ponad stulecie, w tym pół wieku w czasach PRL-u, w ciężkich warunkach, w starych fabrycznych murach, na trzy zmiany pracowało kilka generacji łódzkich włókniarek i włókniarzy, a zakłady – już od czasów Poznańskiego – zatrudniały ponad 9 tys. osób. Przestarzały park maszynowy był stopniowo modernizowany, ale po uwolnieniu gospodarki i utracie chłonnego rynku wschodniego bawełniana produkcja siadła.
W maju 1991 r. Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi zgłosił wniosek w sprawie upadłości ZPB Poltex oraz likwidacji przedsiębiorstwa, które zostało przekształcone w spółkę. Skutków tych działań nie trzeba chyba tłumaczyć, zwłaszcza że proces ograniczenia produkcji włókienniczej postępował w całej Łodzi. Nie było alternatywy pracy w zawodzie, a bezrobocie szybko rosło. Maszyny stanęły, a obiekty ogromnej fabryki opustoszały i zaczęły ulegać stopniowej degradacji.
Upadek i renesans
Przypadek Poltexu dobrze pokazuje proces upadku wiodącej branży Łodzi. Wyznaczył również jeden z kierunków przemian gospodarki miasta, stanowiąc także historyczną parabolę tradycji i kreowania nowego wizerunku dawnej stolicy polskiego włókiennictwa.
- ZOBACZ TAKŻE: Aż 2,5 tysiąca nowych miejsc pracy pod Łodzią! To jedna z największych inwestycji w regionie
Nic nie działo się jednak szybko, proces przekształceń trwał kilkanaście lat, ale zakończył się sukcesem. W 1998 r. udziały w spółce w objęła francuska firma deweloperska Apsys Polska, która w latach 1999–2002 najpierw wyburzyła wszelkie współczesne elementy z terenu fabryki, a następnie przystąpiła do przygotowania procesu rewitalizacji zabytkowych budynków. W 2002 r. UMŁ wydał pozwolenie dotyczące powstania Centrum Handlowego Manufaktura na terenie dawnych zakładów Izraela Poznańskiego. Rok później rozpoczęły się prace budowlane, a popadające w ruinę fabryczne gmachy powoli odzyskiwały blask i otrzymywały nowe funkcje użytkowe.
Fabryka w muzeum
Po pięciu latach opracowywania projektu i prawie czterech latach renowacji, 17 maja 2006 r. uroczyście otwarto centrum handlowo-usługowe Manufaktura, które szybko stało się jedną z wizytówek Łodzi. Powierzchnia całego kompleksu wynosi 27 ha (w tym 9 ha powierzchni rewitalizowanej i 9,5 ha nowo wybudowanej). Inicjatorem powstania Manufaktury był ponoć mieszkający w Szwajcarii biznesmen o łódzkim rodowodzie, który wykorzystując kontakty na Zachodzie, sprowadził do miasta kapitał z Grupy Rotschilda – ok. 270 mln euro. Frontowym budynkiem od strony ul. Ogrodowej jest 5-kondygnacyjna przędzalnia z czerwonej, nieotynkowanej cegły, w którym od 15 czerwca 2009 r. działa Hotel Andel’s, należący do sieci Vienna International Hotels.
Klamrą spinającą niemal 150-letnie dzieje imperium Izraela K. Poznańskiego, łącznie z funkcjonowaniem zakładów Poltex w okresie powojennym, jest Muzeum Fabryki oraz Plac Włókniarek powstałe na terenie CH Manufaktura. Placówka prezentuje historię dawnego kompleksu fabryczno-mieszkalnego, a także honoruje wiele pokoleń łódzkich włókniarek i włókniarzy, integrując środowisko byłych pracowników.
