Nie była to zwykła restauracja ani bar mleczny, ale – zgodnie z zarządzeniem ministra handlu i usług z czasów PRL-u – lokal kategorii „S”, który powinien mieć m.in. firmową zastawę, szeroki wybór potraw mięsnych, trunki krajowe i zagraniczne, a zakąski i dania główne powinny być podawane na półmiskach. Takie warunki spełniała w owym czasie restauracja SIM, której nazwa pochodzi od hasła: „szyk i moda”. Były tu urządzane popularne w Łodzi dancingi, zabawy sylwestrowe, różne wstępy, a nawet striptiz.
Długa i słodka historia
Miejsce ma też długą, słodką historię, bo już w XIX w. działała tu najstarsza łódzka cukiernia, prowadzona przez Szwajcara Vogeliego, którą potem przejął Otto Szwetysz (Cukiernia Warszawska, a potem Konditorskaja). W 1886 r. właścicielem lokalu został cukiernik Z. Konrad, a po nim do 1939 r. prowadził go łódzki potentat kawiarniany – Józef Piątkowski.