Już od początku meczu więcej z gry miały Łodzianki. Podopieczne Sebastiana Papisa przede wszystkim mądrze i szczelnie grały w obronie, szukając jednocześnie swoich szans w ofensywie. Długo nie przynosiło to jednak realnego zagrożenia pod bramką Śląska. Pierwszy konkret przyszedł dopiero w końcówce, a jeszcze przed przerwą dwoma akcjami postraszyły przyjezdne.
Kluczowe dla losów meczu wydarzenia miały miejsce na samym początku drugiej połowy. W pięćdziesiątej minucie gry Ewelina Piórkowska nieprzepisowo zatrzymała pędzącą na bramkę Paulinę Filipczak, za co otrzymała czerwoną kartkę. Chwilę później do piłki podeszła Magdalena Dąbrowska, która sprytnym i precyzyjnym strzałem dała Grot SMS Łódź prowadzenie.
Po otwarciu wyniku Łodzianki wciągnęły rywalki w swoją grę. Podopieczne Sebastiana Papisa cofnęły się nieco do obrony, wyczekując swoich szans z szybkich ataków. Kilka takich przed końcowym gwizdkiem jeszcze się pojawiło, ale żaden nie zakończył się już zdobyczą bramkową. Pomimo to, Grot SMS Łódź zainkasował ważne trzy punkty i złapał nieco tak potrzebnego ostatnio oddechu.
Grot SMS Łódź – WKS Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Dąbrowska 53’
Grot SMS Łódź: Sowalska, Miązek (63’ Urbańczyk), Cagnina, Kolis (75’ Fesinger), Bałdyga, Bartczak, Pągowska, Dąbrowska, Osajkowska, Sikora (85’ Urakova), Filipczak
