Jeżeli Widzew Łódź poważnie myśli o pozostaniu w lidze, czas na błędy już się skończył. Do zakończenia bieżącego sezonu pozostało zaledwie osiem kolejek, z czego większość to dla Widzewa Łódź potyczki z wyżej notowanymi w tabeli rywalami i bezpośrednimi konkurentami w walce o utrzymanie.
Wiele wskazuje na to, że najtrudniejsze zadanie czeka na podopiecznych Aleksandara Vukovicia już w pierwszej kolejce po przerwie. Łodzianie pojadą na trudny teren do Częstochowy, gdzie miejscowy Raków przegrał w lidze zaledwie cztery razy.
Niezdobyta twierdza
Od powrotu do Ekstraklasy Widzew Łódź nie znalazł sposobu na zwycięstwo w Częstochowie. Na trzy dotąd rozegrane mecze dwa padły łupem Medalików, a jeden zakończył się podziałem punktów. Nie będzie więc lepszego momentu na to, żeby przełamać niemoc i wrócić spod Jasnej Góry z kompletem punktów, tym bardziej że nowy trener Widzewa Łódź nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Vuković swoją przygodę z Widzewem Łódź rozpoczął od zwycięstwa nad mistrzem Polski, po którym przyszły dwa bezbramkowe remisy. Jeżeli drużyna sumiennie przepracowała ostatnie dni bez ligowej potyczki, w Częstochowie możemy zobaczyć zupełnie inne oblicze zespołu.
Początek meczu w sobotę, 4 kwietnia o godz. 14:45.
