Wygodne zakupy bez wychodzenia z domu. Łodzianie stawiają na oszczędność czasu

Powrót z pracy z Bałut na Widzew czy załatwianie codziennych spraw zajmują sporo czasu. Ostatnią rzeczą, na jaką mamy ochotę po intensywnym dniu, jest dodatkowa wizyta w sklepie, żeby kupić najpotrzebniejsze środki czystości. Na szczęście mieszkańcy znaleźli sprytny sposób na codzienne zakupy. Wystarczy telefon i aplikacja, którą do tej pory kojarzyliśmy głównie z zamawianiem obiadu.

Wygodne zakupy bez wychodzenia z domu. Łodzianie stawiają na oszczędność czasu

Szybciej, wygodniej i prosto pod drzwi

Życie w dużym mieście nabrało tempa, dlatego każda dodatkowa trasa – na przykład do drogerii – to czas, który wielu z nas wolałoby spędzić z bliskimi. Mieszkańcy coraz częściej rezygnują z tradycyjnych zakupów stacjonarnych, oddając to zadanie profesjonalnym dostawcom.

Naprzeciw tym potrzebom wyszła sieć Super-Pharm, która udostępniła swój asortyment w aplikacjach Glovo i Bolt Food.​

To rozwiązanie idealne dla zapracowanych łodzian. Zamiast planować wyjazd do sklepu przy Zachodniej, zamawiam potrzebne rzeczy, będąc jeszcze w biurze. Kurier dostarcza mi je pod drzwi szybciej, niż trwałoby samodzielne robienie zakupów – mówi pan Tomasz, mieszkaniec Polesia.

Kurierzy wożą „zestawy ratunkowe” zamiast obiadu

Gdybyśmy zajrzeli do toreb dostawców przemykających ulicami Łodzi, rzadko znaleźlibyśmy tam drogie perfumy czy kremy za miliony. Łodzianie stawiają na czysty pragmatyzm. Hitem zamówień są produkty marki własnej Super-Pharm – Life.

Powód jest prozaiczny: gabaryty. Nikt nie lubi spacerować po Piotrkowskiej z wielką zgrzewką papieru toaletowego albo zapasem ręczników kuchennych pod pachą. Do tego dochodzą drobiazgi, które kończą się zawsze w złym momencie: chusteczki nawilżane, waciki, patyczki. Zlecenie dostawy tych rzeczy kurierowi to dla wielu łodzian po prostu ulga fizyczna i oszczędność nerwów, a portfel nie cierpi, bo produkty Life są po prostu tanie.

Trzecie piętro w kamienicy to już nie problem

Pani Ania, która mieszka w jednej z kamienic w Śródmieściu, o usłudze dowiedziała się od sąsiadki.

– Mieszkam wysoko, bez windy. Wnoszenie zakupów po tych stromych schodach zawsze było dla mnie męczarnią. Kiedy zobaczyłam, że kurier przynosi sąsiadce nie pizzę, ale zapas chemii i środków higienicznych, od razu zapytałam, jak to zrobiła – opowiada. – Teraz sama zamawiam przez Bolt Food. Dla mnie to koniec ery bycia tragarzem we własnym domu.

Kiedy choroba uziemia w domu

Są dni, kiedy wyjście z domu po prostu odpada. Grypa żołądkowa albo gorączkujące dziecko skutecznie uziemiają w czterech ścianach. W takim stanie podróż do najbliższej apteki, nawet tej za rogiem, to wyzwanie ponad siły.

Zamiast angażować rodzinę czy prosić sąsiadów o przysługę, prościej zamówić potrzebne środki przez telefon. Elektrolity, termometr czy syrop trafiają pod drzwi w opcji „bez kontaktu”, a ty nie musisz nawet wychodzić spod koca.

Retkinia, Widzew, Centrum – gdzie łapią się dostawy?

Ekspresowe zakupy z Super-Pharm są dostępne w większości łódzkich dzielnic. Wystarczy, że masz w telefonie aplikację Glovo lub Bolt Food. Niezależnie od adresu, mechanizm jest ten sam: wpisujesz czego potrzebujesz, klikasz i czekasz na dzwonek do drzwi.

Papier toaletowy i tak trzeba kupić – więc niech chociaż sam przyjedzie pod drzwi, zamiast zajmować miejsce w bagażniku.