Sobotni pojedynek z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza był nie zwykle ważny dla klubu z Łodzi w kontekście walki o ekstraklasowy byt. Widzew Łódź bardzo energicznie wszedł w mecz i przeprowadzał ataki za atakiem. Strzałów w wykonaniu Czerwono-Biało-Czerwonych również nie brakowało, jednak były one niecelne. W drugiej części pierwszej połowy do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy wykreowali dwie bardzo groźnie sytuacje, ale dobrymi interwencjami popisywał się Drągowski. Po pierwszej połowie był remis 0:0.
- ZOBACZ TAKŻE: Nowe boiska i hale sportowe w Łodzi. Skorzystają z nich uczniowie i... wszyscy Łodzianie
Czerwona kartka odmieniła mecz
Obraz gry na początku drugiej połowy się nie zmieniał i była ona dość wyrównana. W 68. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Kasperkiewicz, co spowodowało, że Widzew Łódź zyskał drugi oddech. W kolejnych minutach podobnie jak na początku spotkania, Łodzianie przeprowadzali atak za atakiem. W bramce Termalici świetnie spisywał się Chovan, który jak natchniony bronił strzały gospodarzy. W 90. minucie kapitalne dośrodkowanie w pole karne posłał Fornalczyk, a piłkę do siatki głową wpakował Bergier. W doliczonym czasie gry nic więcej się już nie wydarzyło i Widzew Łódź zwyciężył 1:0.
Kolejne spotkanie Widzew Łódź rozegra 18 kwietnia o godzinie 14:45. Łodzianie udadzą się wtedy na wyjazdowy pojedynek z Radomiakiem Radom.
Widzew Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (0:0)
Bramka: 90’ Bergier
Drągowski - Isaac (82’ Zeqiri), Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovsky – Kornvig, Selahi (64’ Baena), Shehu – Alvarez, Bergier, Fornalczyk (90+2’ Żyro)
