Program Aktion T4 (Akcja T4), którego celem była fizyczna eliminacja ludzi niedorozwiniętych psychicznie i fizycznie, przewlekle chorych czy niepoczytalnych był realizowany przez Niemców w latach II wojny światowej. Programowi temu nadano kryptonim T4, od adresu placówki kierującej akcją zagłady, mieszczącej się w Berlinie przy Triergartenstrasse 4. Akcja została osobiście zainicjowana przez Adolfa Hitlera, a jej kierownictwo powierzono szefowi jego kancelarii Philippowi Bouhlerowi i osobistemu lekarzowi Hitlera, komisarzowi Rzeszy ds. zdrowia i higieny – Karlowi Brandtowi. Za wykonanie akcji T4 byli odpowiedzialni wyznaczeni przez nich niemieccy lekarze.
Niemcy zaczęli planowo mordować pacjentów szpitali psychiatrycznych na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy już we wrześniu 1939 roku. Przejmowali kierownictwo szpitali, a ich nowi niemieccy dyrektorzy od razu wydawali zarządzenie zabraniające wypisywania pacjentów z placówek i nakazywali sporządzenie listy chorych z podziałem na trzy kategorie wg stanu zdrowia. Listy te przekazywano władzom w Berlinie, a następnie mordowano chorych. Łącznie zamordowano ok. 200 tysięcy osób.
W Łodzi już w lutym 1940 roku zakazano zwalniania chorych ze szpitala, grożąc surowymi represjami w stosunku do tych osób, które by ułatwiały im ucieczkę, nie zabraniając przy tym przyjmować nowych chorych. Komisja kierowana przez dr Herberta Grohmanna wydała rozporządzenie o likwidacji chorych innej niż narodowości niemieckiej, tj. Polaków i Żydów. Pierwszą grupę pacjentów zamordowano w dnich 13-15 marca 1940 roku, drugą w dniach 27-28 marca. W sumie w marcu zabito 550 pacjentów. Trzeci etap likwidacji chorych nastąpił w lipcu i sierpniu 1941 roku. Niemcy zlikwidowali wtedy 150 ówczesnych pacjentów Kochanówki i ok. 140 osób będących niegdyś pacjentami szpitala, których m.in. wezwano rzekomo na badania kontrolne. W sumie w Łodzi zamordowano 1126 osób – 840 z Kochanówki i co najmniej 286 z mniejszych zakładów.
- ZOBACZ TAKŻE: Gigantyczny schron pod Łodzią. O tym miejscu z czasów II wojny światowej krążą legendy
Do zabijania chorych utworzono Sonderkommando Lange pod dowództwem Herberta Lange (później to on zorganizował obóz śmierci Kulmhof w Chełmnie nad Nerem), które dysponowało ruchomą komorą gazową. Był to specjalnie przystosowany samochód ciężarowy zaaranżowany jak wóz meblowy, do którego można było wprowadzić kilkadziesiąt osób. Kiedy zapuszczano motor, spaliny przedostawały się do jego wnętrza. Ciała pacjentów wrzucano do dołów w lesie Okręglik i prawdopodobnie w Lesie Lućmierskim. Potem je kremowano.
W lipcu 2013 roku na murze otaczającym szpital przy ul. Aleksandrowskiej w Łodzi odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą zamordowanym pacjentom.
