Stare Polesie, a jednak całkiem nowe. Zielone skwery, piękne kamienice, kolejowe inwestycje i więcej!
Co zrobić z dzielnicą, którą zbudowano tak szybko, że 150 lat temu nie pomyślano o wytyczeniu w niej skwerów i parków? Głowili się nad tym specjaliści z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej pod kierownictwem Anny Sokołowskiej. Zainspirowani zagranicznymi realizacjami zaproponowali zazielenienie dość szerokich ulic Starego Polesia i zagospodarowania wolnych działek na tzw. parki kieszonkowe. Tak powstał program Zielone Polesie, dzięki któremu dzielnica przeszła sporą już metamorfozę.
Mamy tu najdłuższy w Łodzi woonerf – pół kilometra ul. Pogonowskiego zazieleniło się szpalerem drzew i kompletnie odmieniło szarą niegdyś ulicę. Pojawiły się tu także nowe oświetlenie, zieleńce, miejsca parkingowe i ławki, które upodobali sobie mieszkańcy na sąsiedzkie pogaduchy. W ulice-ogrody zamieniły się także odcinki Al. 1 Maja, ul. Wólczańskiej, ul. Lipowej czy ul. Strzelców Kaniowskich.
