ŁKS umocniony zwycięstwem w derbach podejmował na własnej hali Spartę Ziębice. Od początku było wiadomo, że w tym meczu o zwycięstwo trzeba będzie mocno powalczyć. Pierwsza kwarta to potwierdziła. Walka toczyła się o każdy punkt, a na koniec to Sparta Ziębice miała ich o dwa więcej. W drugiej odsłonie ŁKS pokazał, dlaczego jest jednym z faworytów do awansu. Po początkowych problemach Łodzianki złapały wiatr w żagle. Wykorzystywały sytuacje pod koszem, ale potrafiły również celnie rzucać za trzy. Efekt? Dziesięciopunktowa przewaga przed zmianą stron.
Co dalej?
Kiedy wydawało się, że prowadzenie Łodzianek jest wysokie i pozwoli na kontrolowanie gry Sparta Ziębice postawiła twarde weto. Od samego początku trzeciej kwarty przyjezdne grały fenomenalnie. Odrobiły straty i wypracowały na koniec skromną przewagę.
Czwarta kwarta nie dała nam odpowiedzi, kto zostanie zwycięzcą. Przez większośc czasu prowadził ŁKS, wydawało się, że trzypunktowa przewaga na 15 sekund przed końcem powinna dać wygraną. Jednak w jednej z ostatnich akcji przyjezdne rzuciły za trzy i potrzebna była dogrywka.
W dogrywce działo się!
Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk i do samego końca nie było wiadomo, kto wygra. Na sekundy przed końcem Sparta Ziębice miała jeden punkt więcej, ale przy piłce był ŁKS. Rzut rozpaczy się nie udał i to przyjezdne cieszyły się ze zwycięstwa.
ŁKS Koszykówka Kobiet 68:69 Sparta Ziębice (17:19, 25:13, 12:24, 10:8, 4:5)
