Początek meczu wcale nie zwiastował tego, że ŁKS Commercecon Łódź może wyjechać z Bielska-Białej bez punktów. Pierwszy set to absolutna dominacja grających w dość eksperymentalnym składzie z Weroniką Centką-Tietianiec na ataku Łodzianek, które prowadzenie objęły po pierwszej akcji i nie oddały go ani na chwilę. Bielszczanki próbowały gonić wynik, ale wciąż były dwa kroki za biało-czerwono-białymi.
Nadzieję dał jeszcze drugi set, w którym prowadzenie kilkukrotnie przechodziło między siatką, a oba zespoły grały jak równy z równym. O końcowym wyniku zdecydowała więc końcówka, w której lepsze okazały się gospodynie. Jak pokazał czas, było to zaledwie preludium do tego, co wydarzy się później.
W trzecim i czwartym secie niekwestionowanie lepsze były Bielszczanki. Gospodynie cały czas utrzymywały się na prowadzeniu i pewnie zmierzały w kierunku zwycięstwa. I tak też się stało. 3:1 dla BKS Bielsko-Biała i pomimo dobrego początku ŁKS Commercecon Łódź wrócił do domu bez ani jednego punktu.
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 3:1 (21:25, 25:21, 25:22, 25:18)
