Kolejne roszady trenerskie nie pomogły. GKS Tychy lepszy od ŁKS Coolpack Łódź

Miało być pójście za ciosem i rozpoczęcie dobrej serii, a przyszła kolejna zaskakująca porażka. ŁKS Coolpack Łódź balansuje w ostatnim czasie na granicy dobrego smaku i nie broni się wynikami. Tym razem lepszy od Łodzian okazał się GKS Tychy.

Kolejne roszady trenerskie nie pomogły. GKS Tychy lepszy od ŁKS Coolpack Łódź
Kolejne roszady trenerskie nie pomogły. GKS Tychy lepszy od ŁKS Coolpack Łódź

ŁKS Coolpack Łódź to ostatnio prawdziwe tsunami. Jedyną pewną w pierwszoligowcu jest zmiana i tak od poprzedniego meczu na klubowych stronach pojawiły się aż trzy komunikaty dotyczące zmian w sztabie szkoleniowym. Mało kto już wie, kto odpowiada za wyniki i taktykę drużyny i wydaje się, że pogubili się także sami koszykarze.

Ospała gra Łodzian

W mecz z GKS Tychy Łodzianie weszli nieco ospale. W ich grze sporo było niedokładności, momentami przerywanej dobrymi akcjami. Skorzystali z tego przyjezdni, którzy szybko wyszli i utrzymali kilkupunktowe prowadzenie. Na niewiele się to zdało, bo w drugiej kwarcie ełkaesiacy wręcz zmietli z parkietu rywali. 34 rzucone punkty i prowadzenie przed przerwą 48:34. Zaskoczeniem nie powinien być też fakt, że po zmianie stron z parkietu zniknął… ŁKS Coolpack Łódź. W dwie kwarty Łodzianie roztrwonili całą przewagę, a w decydującej o wyniki dogrywce popełnili zbyt dużo błędów i musieli uznać wyższość rywali. Tych samych rywali, których pół roku temu ograli dwudziestoma punktami.

ŁKS Coolpack Łódź – GKS Tychy 82:86 (14:18, 34:16, 11:25, 14:14, 9:13)

ДИВІТЬСЯ ТАКОЖ