Ostatnie dni dla ŁKS Commercecon Łódź nie są czasem sukcesów i radości. Wręcz przeciwnie. Najpierw podarowały pierwszy, historyczny punkt w tym sezonie TAURON Ligi beniaminkowi z Nowego Dworu Mazowieckiego, później pożegnały się z europejskimi pucharami, a w sobotę (31 stycznia) długo wydawało się, że dopiszą do listy wstydliwą porażkę w Mogilnie.
Przegrany dwa sety wcześniej mecz
Po trzech niemalże identycznych setach Łodzianki przegrywały bowiem z Sokołem 0:2 i dwukrotnie musiały bronić piłek setowych dla rywalek, a co więcej – przez chwilę było już po meczu, ale powtórka zasądzona przez trenera Łodzianek cofnęła zwycięski punkt Mogilanek. W tym momencie coś w łódzkiej drużynie drgnęło. Biało-czerwono-białe nie tylko zamknęły tą odsłonę swoim zwycięstwem łapiąc kontakt z gospodyniami, ale poszły też za ciosem i wygrały czwartą część meczu. Również w piątym secie to Łodzianki prowadziły grę, wygrywając tie-breaka bez najmniejszego problemu. ŁKS Commercecon Łódź wrócił więc z bardzo dalekiej podróży i wygrał… przegrany dwa sety wcześniej mecz.
Sokół & Hagric Mogilno – ŁKS Commercecon Łódź 2:3 (25:19, 25:21, 28:30, 20:25, 10:15)
