Protest studentów zaczął się na Wydziale Prawa Uniwersytetu Łódzkiego. Głównym postulatem, którego się domagano było zarejestrowanie NZS. Żądano także reformy systemu nauczania, autonomii uczelni, reprezentacji środowiska studentów. Wznoszono także postulaty ogólnospołeczne. Duża część z żądań studentów wykraczała poza kompetencje uczelnianych władz, dlatego już dzień później podjęto akcję tzw. solidarnego czekania na spotkanie z komisją ministerialną, z ówczesnym ministrem nauki, szkolnictwa wyższego i techniki Januszem Górskim na czele.
Strajk szybko się rozprzestrzenił i do akcji włączyły się wszystkie uczelnie w Łodzi. W kulminacyjnym momencie strajku uczestniczyło w nim około 10 tysięcy łódzkich studentów. Sukcesywnie dołączały też szkoły wyższe z całego kraju. Łódzcy studenci rozpoczęli okupację wielu wydziałów i 23 stycznia powołali Międzyuczelnianą Komisję Porozumiewawczą, której zadaniem było reprezentowanie strajkującej młodzieży akademickiej.
Główne negocjacje odbywały się w gmachu Uniwersytetu Łódzkiej przy alei Tadeusza Kościuszki 65. Komisja międzyuczelniana uporządkowała postulaty. W rozmowach z władzami uczestniczyli: Wojciech Walczak (psychologia UŁ – NZS), Marek Perliński (psychologia i filozofia UŁ – SZSP), Maciej Maciejewski (kulturoznawstwo UŁ – NZS), Wiesław Potoczny (administracja UŁ – NZS), Marcin Sobieszczański (filologia polska UŁ – NZS), Piotr Kociołek (budownictwo PŁ – NZS), Andrzej Bolanowski (fizyka techniczna PŁ – niezrzeszony), Stanisław Nowak i Krzysztof Szaflik (Wydział Lekarski Akademii Medycznej), Adam Tomaszewski (Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna).
Rozmowy z ministerialną komisją rozpoczęły się 29 stycznia. Początkowo nie przynosiły one spodziewanych rezultatów i były niezwykle burzliwe. Komunistyczne władze wytoczyły też studentom medialną wojnę. Młodzież akademicką wsparły NSZZ „Solidarność”, a także część pracowników naukowych. Studenci mogli liczyć także na pomoc mieszkańców Łodzi.
Po ponad dwóch tygodniach negocjacji udało się dojść do kompromisu, ale komunistyczne władze chciały to wykorzystać, żądając wprowadzenia do statutu NZS kierowniczej roli PZPR oraz ograniczenia możliwości strajkowania. Zerwano nawet obrady, a fala strajków studenckich przeszła przez Polskę, wzmacniając tym samym postulaty NZS.
- ZOBACZ TAKŻE: Najpopularniejsze kierunki na Uniwersytecie Łódzkim w 2025 roku. Poznaj ranking!
We współpracy z Krajową Komisją Porozumiewawczą NSZZ „Solidarność”, którą reprezentował Bronisław Geremek, udało się doprowadzić do spotkania wicepremiera Mieczysława Rakowskiego z przedstawicielami studentów z Łodzi. Ustalono, że sprawy zmian w statucie NZS muszą zostać wynegocjowane przez Ogólnopolski Komitet Założycielski NZS w rozmowach z ministrem Januszem Górskim. Ten, mimo oporów, 17 lutego zaakceptował stanowisko studentów i tego samego dnia wieczorem zarejestrował Niezależne Zrzeszenie Studentów. Dzień później podpisano porozumienie i strajk został zakończony.
