Przez kilka lat warzelnia Karola Sängera miała monopol na produkcję piwa w Łodzi. Jej założyciel zmarł w 1831 roku, ale aż do lat 50. XIX wieku browar prowadziła wdowa po nim, Henrietta. Ostatecznie odsprzedała go kupcom żydowskim – Dawidowi Dobranickiemu oraz Hermanowi Konstadtowi.
Rozwój warzelni piwa w dawnej Łodzi
Już w latach 30. XIX wieku pojawiły się kolejne warzelnie: Andrzeja Wagnera, odsprzedana w 1835 roku Fryderykowi Otto oraz znajdująca się w rejonie obecnej ulicy Zachodniej nad Łódką, Antoniego Bittdorfa. Zadeklarował on najpierw budowę bielnika, ale nie informując władz zmienił plany i postawił browar, pełniąc jednocześnie funkcję radnego magistratu! Na Starym Mieście w Łodzi działały jeszcze dwie gorzelnie należące do Jana Załęskiego i Jakuba Niebelskiego. Dochody z propinacji, czyli wyłącznego prawa do produkcji i sprzedaży wyrobów alkoholowych, stanowiły ważną część dochodów miasta. Sami piwowarzy byli jedną z najbogatszych grup społecznych w Łodzi, ustępując jedynie niektórym kupcom i przemysłowcom z branży włókienniczej.
- ZOBACZ TAKŻE: Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Łodzi. Radosny pochód przyciągnął tłumy [ZDJĘCIA]
Pięć wieków tradycji piwowarskiej w Łodzi
Oczywiście, piwo z warzelni Karola Sängera nie było pierwszym, które pito w naszym mieście. Przywilej na jego produkcję wydały władze kościelne w 1511 roku, choć zapewne wytwarzano je już wcześniej, bowiem zapiski z 1459 roku wspominają o produkowaniu słodu. W XVI wieku spożycie piwa w Łodzi wynosiło 250 beczek rocznie, a wyszynk piwa stanowił 75 procent dochodów miasta! W pierwszej połowie XVII wieku w Łodzi działało kilkanaście browarów. Kolejne konflikty, rozgrywające się na terenach polskich sprawiły, że Łódź upadała, a wraz z nią jej browarnictwo. Produkcja piwa była nieopłacalna ze względu na wysokie podatki i kolejne regulacje. Złocisty trunek pochodził głównie z pobliskiego browaru dworskiego. Sytuacja zmieniła się dopiero w latach 20. XIX wieku.
Piwo, park i wielki biznes
Najsłynniejszymi łódzkimi browarnikami, działającym już w okresie Łodzi przemysłowej byli Anstadtowie. Założyciel łódzkiej linii tego rodu, Karol, uruchomił w latach 60. XIX wieku przy ulicy Północnej największy w mieście zakład piwowarski. Firma zatrudniała 120 robotników i produkowała piwo, kwas węglowy oraz słód. Roczna produkcja wynosiła do 66 tysięcy hektolitrów piwa jasnego. Jej filie działały w wielu miejscowościach regionu, ale także w Warszawie. Dla wsparcia sprzedaży powstał w latach 80. XIX wieku park Helenowski w Łodzi, w którym organizowano wydarzenia, przy których sprzedawano piwo z pobliskiego browaru. Po wojnie zakład przejęło państwo i powstał Browar nr 1 Łódzkich Zakładów Piwowarskich. Obecnie są to będące w prywatnych rękach Browary Łódzkie S.A.
- ZOBACZ TAKŻE: Nowe Centrum Łodzi to nie tylko biurowce. Budynek PGE przy Tuwima oszałamia! [ZDJĘCIA]
Piwne dziedzictwo Łodzi
Syn Karola Anstadta, Ludwik, otworzył swój własny browar w Radogoszczy. Firma rozpoczęła produkcję w 1901 roku, ale jej właściciel zmarł rok później. Browar przejęła rodzina, a po wojnie został znacjonalizowany jako Browar nr 3 Łódzkich Zakładów Piwowarskich i produkowano tam piwo do lat 70. XX wieku. Rozlewnia działała jeszcze do połowy lat 90. ubiegłego stulecia, a śladem po niej są resztki budynku znajdującego się przy ulicy Sędziowskiej 15 w Łodzi.
Wracając do właściciela pierwszego przemysłowego browaru w naszym mieście, czyli Karola Sängera, to w 1939 roku, kiedy Niemcy zajęli Łódź i przemianowali ją na Litzmannstadt, doczekał się on własnej ulicy. Okupanci zmienili ówczesną ulicę Kątną (obecnie ulica Wróblewskiego w Łodzi) na pochodzącą od jego nazwiska Sängerstraße.
