Robert Dobrzycki został dobrodziejem nie tylko piłkarskiego Widzewa Łódź – sekcja futsalowa również doczekała się wsparcia. Dzięki temu kilku ciekawych zawodników dołączyło do drużyny, co dało nadzieję, że Łodzianie będą w stanie powalczyć o coś więcej niż ligowy byt.
Ostatni mecz w starym roku Widzew Łódź zagrał 7 grudnia, kiedy to zremisował z Futsalem Świecie, zatem czasu aby odpocząć i wprowadzić nowych graczy do drużyny było sporo. Nowy rok zespół Marcina Stanisławskiego zaczął od trudnego wyzwania. Eurobus Przemyśl w tym sezonie przegrał zaledwie raz i z dużym spokojem przewodzi w Ekstraklasie. Porażka, i to dotkliwa, nie była niespodzianką. Okazja do odegrania się oraz poprawiania humoru sobie i kibicom nadarzyła się dość szybko.
Widzew Łódź pojechał do Warszawy na mecz z Legią. Łodzianie byli żądni rewanżu za porażkę w pierwszej rundzie, co było widać przez całą pierwszą połowę. Na przerwę Czerwono-Biało-Czerwoni schodzili, prowadząc 3:2. Niestety później Legia nie tylko odrobiła straty, ale dorzuciła kolejne gole i trzy punkty zostały w Warszawie.
- ZOBACZ TAKŻE: Myślisz, że o Łodzi wiesz wszystko? Sprawdź naszą galerię i przekonaj się, że wcale nie!
Teraz czas na przerwę reprezentacyjną. Futsaliści wrócą do gry na początku lutego, zatem jest czas, by zlikwidować niedociągnięcia.
