To, że Łodzianki są w dobrej formie widać było od początku pierwszego seta. Podopieczne Macieja Biernata szybko przejęły w nim inicjatywę i zaczęły budować swoją przewagę i zanim się obejrzały tablica wyników wskazywała już 15:9. W tym momencie do gry wróciły przyjezdne, które zaczęły niwelować straty, ale nie zdążyły zrobić tego przed końcem seta. Dała o sobie znać wypracowana przez Budowlane przewaga, która dała spokój i zwycięstwo w pierwszym secie.
Druga odsłona
Druga odsłona była dość podobna do pierwszej. Znów to gospodynie dobrze zaczęły i od razu zbudowały sobie przewagę, która pozwoliła im ze spokojem kontrolować grę. Kiedy przyjezdne zaczęły gonić, znów zabrakło im dystansu i tablica wyników wskazywała już 2:0 dla Łodzianek. Najtrudniejszy dla podopiecznych Macieja Biernata okazał się trzeci set, w którym na prowadzeniu długo utrzymywały się Opolanki. Nie było ono jednak bardzo znaczące, dzięki czemu wynik cały czas był dość wyrównany, co przyniosło ciekawą końcówkę. Żadna z drużyn nie chciała odpuścić tej odsłony, więc co chwila tablica wskazywała remis. Przy decydujących piłkach więcej zimnej krwi zachowały Łodzianki, które wygrały tą odsłonę na przewagi, a cały mecz 3:0. Drugi mecz półfinałowy PGE Budowlane rozegrają 8 kwietnia w Opolu.
PGE Budowlani Łódź - Uni Opole 3:0 (25:18, 25:17, 27:25)
