Zespół PGE Budowlane Łódź chciał jak najszybciej powetować sobie niepowodzenia na europejskich parkietach. Jednak, używając nomenklatury pięściarskiej, na początku meczu w głowie szumiało po nokaucie od Fenerbahce. Przez całego pierwszego seta prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Nawet czteropunktowa przewaga dla PGE Budowlane Łódź przy stanie 20:16 okazała się niewystarczająca. Finalnie Łodzianki zwyciężyły w tej partii, ale musiały zbierać aż 31 oczek.
Drugi set zwiastował podobne rozstrzygnięcie. Do stanu 17:16 można było wnioskować, że o zwycięstwie znów zadecyduje końcówka i detale. Jednak wtedy zespół trenera Biernata wrzucił wyższy bieg, zostawił za sobą rywalki i pewnie doprowadził do stanu 2:0. W trzeciej partii praktycznie od początku do końca karty rozdawały gospodynie i pewnie zamknęły cały mecz wynikiem 3:0. Kolejne starcie wiceliderki tabeli zagrają 18 stycznia, a ich przeciwniczkami będą siatkarki Developresu Rzeszów, czyli pierwszej drużyny Tauron Ligi.
PGE Grot Budowlani Łódź 3:0 Sokół Mogilno (31:29, 25:18, 25:17)
