Pomysł na Tartarugę narodził się podczas studiów na Politechnice Łódzkiej. Jadzia i Wiktoria zajmowały się architekturą tekstyliów, ale szybko odkryły, że przemysłowe podejście do wzornictwa nie do końca im odpowiada.
– Chciałyśmy czegoś bardziej namacalnego, bliskiego tradycji i rzemiosłu – mówi Jadzia. Decyzja o stworzeniu własnej pracowni była ryzykiem, ale okazała się strzałem w dziesiątkę. Prace dziewczyn opierają się na tradycyjnej technice kilimowej. – To niezwykle szlachetna metoda tkania. Wzory są geometryczne, a struktura tkaniny zwarta i dwustronna – tłumaczą. Artystki dbają o jakość surowców, stosują bawełnianą osnowę i wełnę, pochodzące z recyklingu lub lokalnych hodowli. – Czasem same farbujemy przędzę, aby uzyskać idealny odcień. Chcemy, by nasze kilimy były zarówno piękne, jak i ekologiczne – dodaje Jadzia.
Tartaruga w Łodzi. Pracownia i warsztaty
Od 2017 r. Tartaruga rozwija się nie tylko jako pracownia i sklep, ale również miejsce edukacji. – Uczymy innych, jak tkać. Nie ograniczamy się do jednej techniki, jednak największym zainteresowaniem cieszy się kilim – mówi Jadzia.
Pracownia przy ul. Wschodniej 54 jest otwarta dla każdego, kto chce spróbować swoich sił w rzemiośle. Warsztaty odbywają się w kameralnej atmosferze, gdzie uczestnicy mają możliwość pracy w małych grupach pod okiem doświadczonych instruktorek, co sprzyja indywidualnemu podejściu i nauce. Poza warsztatami można tu kupić narzędzia do tkania, wełnę, osnowę i specjalnie zaprojektowane krosna. – Chciałyśmy, by każdy miał możliwość pracy w domu. Zaprojektowałyśmy dwa modele krosien, które są funkcjonalne i wygodne – wyjaśniają Jadzia i Wiktoria.
Rzemiosło z duszą
Tworzenie kilimów to czasochłonny proces, który wymaga precyzji i cierpliwości. Trwa nawet do kilku tygodni. Dziewczyny dużo czasu poświęcają na dobór materiałów i farbowanie przędzy, co sprawia, że każdy kilim jest unikalny. Ich największą dumą są projekty realizowane na specjalne zamówienie, które łączą ich artystyczną wizję z oczekiwaniami klienta. – To wyzwanie, ale daje ogromną satysfakcję – dodają. Szczególnie cenią sobie prace tworzone dla przestrzeni publicznych, które mogą inspirować innych do odkrywania piękna tego rzemiosła.