Wigilia w dawnej Łodzi. Co gościło na stołach 100 lat temu?

Zbliżające się święta to idealny moment, aby cofnąć się w czasie do początków XX w. i zasiąść do wieczerzy wigilijnej razem z bohaterami „Chłopów” Władysława Reymonta. Dlaczego z nimi? Fragment powieści o zimowych miesiącach opisuje m.in. przygotowania wiejskiej ludności do Bożego Narodzenia na ziemiach łódzkich.

Wigilia w dawnej Łodzi
Wigilia w dawnej Łodzi

Fabuła utworu opowiada o losach mieszkańców wsi Lipce, położonej na terenie dzisiejszego województwa łódzkiego (sam autor powieści spędził w niej kilka lat, pracując na kolei). Pory roku i pogoda oraz święta i tradycje określały wówczas codzienność wiejskiej ludności.

Jednym z ważnych momentów w „Chłopach” było przygotowywanie się do wigilijnej wieczerzy. Reymont opisał je jako chwile pełne gorączkowych przygotowań, wyczekiwania pierwszej gwiazdki i wreszcie – samej uczty. Domownicy szykowaniem byli pochłonięci od samego rana. Chałupy sprzątano i dekorowano, a jedzenie gotowano na cały okres świąt. Trzeba zaznaczyć, że wszystkie potrawy gospodynie przygotowywały własnoręcznie – od potraw wigilijnych po chleb i opłatek.

ДИВІТЬСЯ ТАКОЖ