Sygnały ostrzegawcze, które mogły Łodzianom pokazać, że w Białymstoku czeka ich trudna przeprawa pojawiły się już na początku meczu. Pomimo przejęcia inicjatywy i prowadzenia gry, gospodarze nie składali broni i pierwszą kwartę zakończyli jednopunktowym prowadzeniem.
Białostoczanie poszli też za ciosem. W drugiej odsłonie to oni mieli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami i choć pod koniec kwarty tablica wyników wskazała remis, gospodarze przed przerwą dorzucili jeszcze osiem punktów i schodzili do szatni z prowadzeniem.
Po zmianie stron biało-czerwono-biali znów zderzyli się z towarzyszącym im od dawna syndromem trzeciej kwarty. Ta część meczu pozwoliła Białostoczanom mocno się napędzić i powiększyć przewagę. Po trzydziestu minutach gry ta wyniosła trzydzieści punktów i wydawało się, że mecz jest już zamknięty.
Na niewiele zdał się też zryw ŁKS Coolpack Łódź w ostatniej części meczu. Łodzianie odrobili część strat, ale nie wszystkie i ich kosztem Żubry Białystok wygrały trzeci mecz w sezonie.
Żubry Abakus Okna Białystok – ŁKS Coolpack Łódź 87:81 (22:21, 24:19, 24:13, 17:28)
