Caffe przy Targu Jaracza. Kameralna kawiarnia w samym sercu rewitalizacji

W pięknie wyremontowanej kamienicy przy ul. Kilińskiego 39, tuż przy Targu Jaracza, gdzie za sprawą weekendowych kiermaszy znów powrócił handel, powstało kameralne miejsce – Caffe przy Targu.

Caffe przy Targu Jaracza
Caffe przy Targu Jaracza. Kameralna kawiarnia w samym sercu rewitalizacji
6 zdjęć
Caffe przy Targu Jaracza
Caffe przy Targu Jaracza
Caffe przy Targu Jaracza
Caffe przy Targu Jaracza
Caffe przy Targu Jaracza
ZOBACZ
ZDJĘCIA (6)

Żeby trafić do tego nieco ukrytego lokalu, trzeba odnaleźć furtkę za Targiem Jaracza (od strony ul. Jaracza) i przejść kilka metrów w głąb dziedzińca ciągnącego się pomiędzy kamienicą a targowiskiem. Nagrodą dla poszukiwaczy będzie urocza kafeteria w klimacie boho. Szum kawowego ekspresu i unoszący się w powietrzu zapach kawy nie pozostawia wątpliwości co do specjalności zakładu.

W miejscu po rewitalizacji

– Zawsze chciałam stworzyć takie miejsce, a że jestem wielką fanką łódzkiej rewitalizacji, podziwiałam zmiany, które zaszły przy skrzyżowaniu ul. Jaracza z ul. Kilińskiego: plac zabaw, odnowiony targ i tę kamienicę, która dzięki remontowi zmieniła się nie do poznania. Kiedy dowiedziałam się, że powstało tam kilka lokali użytkowych, które można będzie wynająć, stanęłam do przetargu z pomysłem uruchomienia kawiarenki. I tak powstało Caffe przy Targu – mówi Magdalena Makarska-Jeśman, właścicielka kawiarni, która osobiście staje za barem, ale dość rzadko, bo będąc czynną zawodowo adwokatką, prowadzi też własną kancelarię. – Chciałam, żeby było to miejsce przytulne, zachęcające do tego, by w nim posiedzieć. Metraż jest niewielki, ale też tworzy jego kameralny charakter.

Pani mecenas za dnia, baristka po godzinach

Caffe przy Targu to lokal z typową dla kawiarni ofertą. Proponuje szeroki wybór kaw z profesjonalnego ekspresu (także ze smakowymi syropami i na wynos) oraz selekcję smakowych herbat, w tym specjalną rozgrzewającą mieszankę zimową. Uraczyć można się także gorącą czekoladą lub świeżo wyciskanymi sokami. Na łasuchów czekają desery i ciasta, które właścicielka pozyskuje z rzemieślniczych cukierni, a nierzadko piecze sama, co jest kolejną pasją mecenas Makarskiej-Jeśman. Większy głód można zaspokoić tostami.

– Choć jesteśmy trochę schowani, trochę na uboczu, klienci jakoś do nas trafiają. Zwłaszcza w weekendy mamy sporo gości, a ruch ożywiają kiermasze na targu – dodaje właścicielka kafejki.

ZOBACZ TAKŻE