Ekstraklasa zbliża się wielkimi krokami. Jak przygotowują się Widzew i rywale?

Łodzianie przezimowali w czołówce polskiej ligi. Piłkarze Janusza Niedźwiedzia przed startem ekstraklasowych zmagań w rundzie wiosennej uplasowali się na trzecim miejscu. Pozostanie beniaminka w tej strefie oznaczałby powrót europejskich pucharów do miasta włókniarzy.

Łodzianie przezimowali w czołówce polskiej ligi, fot. Marcin Bryja
5 zdjęć
ZOBACZ
ZDJĘCIA (5)

Wszyscy przy al. Piłsudskiego 138 zdają sobie sprawę, że powtórzenie fenomenalnego wyniku z jesieni nie będzie łatwą sprawą. W klubie rozsądnie podchodzą do zarządzania finansami, działają w ramach ustalonego budżetu, a ten nie pozwala konkurować na rynku transferowym z najbogatszymi w Ekstraklasie. Zimą do zespołu dołączył Andrejs Ciganiks, 38-krotny reprezentant Łotwy, a także 19-letni bramkarz Jan Krzywański. Bliski był sensacyjny powrót Daniego Ramireza do Łodzi, tyle że do jej czerwonej części. Na przeszkodzie stanęły formalności prawne: FIFA uznała, że występem w Superpucharze Polski Hiszpan zaliczył już oficjalny mecz w barwach Lecha Poznań, więc Widzew byłby jego trzecim klubem w sezonie.

Dobra postawa w Turcji

Dobrą formę w sparingu Widzewa z Dynamo Czeskie Budziejowice (4:0) potwierdził duet, który imponował także w jesiennych meczach Ekstraklasy. Jordi Sanchez otworzył wynik meczu, a później klasycznym hat-trickiem popisał się Bartłomiej Pawłowski. W lidze obaj mają po pięć bramek. Na ich skuteczność będą liczyć kibice RTS-u, którzy po raz kolejny wykupili wszystkie karnety na mecze swojej drużyny. Sprzedaż otwarta trwała tym razem niespełna minutę.

Brak odejść

Fani mogą być spokojni także o obsadę bramki. Oferta za Henricha Ravasa, zdaniem wielu ekspertów najlepszego golkipera jesieni w Ekstraklasie, została odrzucona. Na razie Słowak, który zachował dziewięć czystych kont (najlepszy wynik w lidze) oraz obronił 61 strzałów (tylko Zlatan Alomerović z Jagiellonii ma o dwa więcej), w tym jeden rzut karny, zostaje w Łodzi. Po kontuzji wrócił natomiast Jakub Wrąbel, który błyszczał w widzewskiej bramce na pierwszoligowych boiskach w całym 2021 r.

Jak przygotowują się rywale?

Jak drużyna Janusza Niedźwiedzia będzie prezentowała się wiosną? Pierwszy sprawdzian czeka łodzian jeszcze w styczniu, gdy na al. Piłsudskiego przyjedzie Pogoń Szczecin. Portowcy zgromadzili tyle samo punktów, więc inaugurujący rundę mecz będzie starciem o podium po pierwszej ligowej kolejce w nowym roku. Tuż za plecami Widzewa w tabeli są jeszcze Wisła Płock i Lech Poznań (po jednym punkcie straty), a także Stal Mielec (dwa „oczka” mniej). Ta ostatnia zimą prawdopodobnie straci najlepszego piłkarza – Saïd Hamulic za ponad 2 mln euro ma trafić do francuskiej Toulouse FC.

Adrian Gryszkiewicz z SC Paderborn 07 oraz Jean Carlos Silva z Pogoni Szczecin wzmocnili natomiast lidera. Raków Częstochowa pewnie zmierza po swój pierwszy w historii tytuł. Przed rundą rewanżową ma dziewięć punktów przewagi nad Legią Warszawa i 12 pkt nad Widzewem. Niedawny kapitan zespołu Marka Papszuna, obrońca Andrzej Niewulis, ma wzmocnić zespół, który znajduje się na drugim końcu tabeli, czyli Miedź Legnica. 

Pozostali beniaminkowie radzą sobie bowiem znacznie gorzej od Widzewa. Miedź jest ostatnia z dorobkiem 12 pkt, a tylko jedno „oczko” więcej ma Korona Kielce. By wydostać się ze strefy spadkowej, musieliby dogonić mające 17 pkt Lechię Gdańsk i Zagłębie Lubin. Nic dziwnego, że w zimowym okienku transferowym panuje tam duży ruch. Dotychczas oba kluby ogłosiły po trzy transfery przychodzące, pożegnały się łącznie z dziewięcioma piłkarzami, a to pewnie nie koniec zmian. Czy przyniosą one pozostanie w Ekstraklasie? Czy wiosną Raków  nie roztrwoni swej przewagi i sięgnie po mistrzostwo? I wreszcie, czy Widzew zostanie rewelacją nie tylko rundy, ale i całego sezonu?

ZOBACZ TAKŻE