Przebieg czwartego meczu łódzko-tyskiej pary, patrząc na poprzednie spotkania, mógł okazać się dość zaskakujący. ŁKS Coolpack Łódź objął prowadzenie w dwudziestej trzeciej sekundzie i… nie oddał go aż do końcowej syreny. W pierwszej kwarcie Łodzianie okazali się niemalże perfekcyjni i zdecydowana większość ich rzutów kończyła ostatecznie w obręczy. Nie można było powiedzieć tego o gospodarzach, którzy z minuty na minutę mieli coraz więcej punktów do odrobienia.
Łodzianie nieco spuścili z tonu
Po mocnej pierwszej odsłonie, później Łodzianie nieco spuścili z tonu. Drugą kwartę wygrali nieznacznie, a w trzeciej padł remis. Dzięki wcześniej wypracowanej zaliczce, wciąż to ŁKS Coolpack Łódź utrzymywał się na prowadzeniu i nie zmieniła tego nawet porażka w czwartej części meczu. Ostateczna różnica pomiędzy zespołami wyniosła piętnaście punktów. Biało-czerwono-biali trzeci raz w serii pokonali GKS Tychy, co oznaczało dla nich awans do półfinału strefy play-off.
Teraz poziom trudności pójdzie w górę. W sobotę (2 maja) ŁKS Coolpack Łódź rozpocznie serię półfinałową ze zwycięzcą pary Spójnia Stargard – Decka Pelplin, jednak do wyłonienia półfinalisty z tej dwójki konieczny okazał się kolejny, piąty mecz.
GKS Tychy – ŁKS Coolpack Łódź 74:89 (11:23, 18:22, 24:24, 21:20)
