Wielkie kariery sportowe często zaczynają się od niepozornych momentów. Tak było również w przypadku nowej rekordzistki świata. Przygoda Mai ze strzelectwem rozpoczęła się zupełnie nieoczekiwanie pod koniec letnich wakacji. Jej poprzedni klub, PIAST Bieruń, organizował wówczas otwarte zawody dla dzieci.
Trafiłam tam za namową przyjaciółki. Gdy zaczęłam strzelać, od razu wiedziałam, że jest to coś, czym chcę się zajmować – wspomina Maja.
Decyzja zapadła błyskawicznie. Już następnego dnia po swoim pierwszym kontakcie z bronią sportową zapisała się do klubu i rozpoczęła regularne treningi.
Szybka droga na szczyt
Jej talent i naturalne predyspozycje rozwijały się w zawrotnym tempie. Zaledwie po roku od rozpoczęcia pierwszych startów otrzymała powołanie do Kadry Narodowej. Kolejnym milowym krokiem były pierwsze medale zdobywane na arenie międzynarodowej. Najpierw przyszły sukcesy drużynowe, a wkrótce po nich triumfy indywidualne.
Łódzkie barwy
Kluczowym momentem w profesjonalizacji kariery zawodniczki były zmiany przynależności klubowej i zawodowej. Dołączenie do Łódzkiego Klubu Sportowego "Społem" oraz zasilenie szeregów Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego jako żołnierka Wojska Polskiego.
Maja Gawenda to jednak nie tylko wybitna sportowczyni, ale też ambitna studentka. Poza strzelnicą jej codzienność wypełniają studia dzienne na kierunku finanse i rachunkowość na Uniwersytecie Łódzkim. Mimo napiętego grafiku zawodniczka znajduje chwile na złapanie oddechu, obejrzenie dobrego serialu czy spotkania w gronie przyjaciół.
