Scenariusz, w którym ŁKS Łódź w przyszłym sezonie zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej, wciąż jest bardzo realny. Ełkaesiacy muszą jednak przejść przez baraże – aby wywalczyć awans, potrzebują dwóch zwycięstw. Najbliższym, niezwykle trudnym wyzwaniem jest półfinałowe starcie z Chrobrym Głogów. Choć wydaje się, że Łodzianie w ostatnim czasie ustabilizowali formę, to zespół z Głogowa w trwającym sezonie ligowym dwukrotnie okazał się lepszy od Biało-Czerwono-Białych (w sierpniu wygrywając w Głogowie 2:1, a w lutym w Łodzi 3:1). Obie ekipy mierzyły się także w Pucharze Polski, gdzie przy Al. Unii Lubelskiej 2 po dogrywce górą byli Łodzianie.
ŁKS Łódź osłabiony?
Choć forma Łodzian nie powinna budzić niepokoju, to już stan zdrowia podstawowych piłkarzy tak. W Niepołomicach kontuzji doznał Andreu Arasa. Hiszpan opuścił boisko w 64. minucie i nie zagrał w starciu z Górnikiem Łęczna. Jednak według najnowszych wieści skrzydłowy ma być gotowy na spotkanie w Głogowie. Nieco gorzej wygląda sytuacja Artura Craciuna. Rumun przedwcześnie zakończył swój udział w pojedynku z Górnikiem Łęczna. Na ten moment występ filaru defensywy ŁKS Łódź wydaje się mało prawdopodobny.
Czy Łodzianie postawią pierwszy krok w kierunku Ekstraklasy? O tym przekonamy się już w czwartek (28 maja) o godzinie 17:30.
