Łodzianie, klasycznie dla siebie w ostatnich meczach fazy play-off, już na samym początku zaczęli narzucać rywalom swoje warunki. To przyszło niemalże bezproblemowo, bo gospodarze wyglądali na nieco ospałych i w pierwszych minutach oddali pole zawodnikom ŁKS Coolpack Łódź.
Po zaledwie pięciu minutach, zawodnicy z Bydgoszczy mieli już trzynaście punktów do odrobienia. W pierwszej kwarcie część strat udało się odrobić, bo po dziesięciu minutach ŁKS Coolpack Łódź miał tylko sześć punktów przewagi. W drugiej odsłonie biało-czerwono-biali podwoili swoje prowadzenie.
Pełna kontrola po przerwie
Po zmianie stron obraz gry nie ulegał większej zmianie. ŁKS Coolpack Łódź nie schodził ze swojego, wysokiego poziomu i dzięki wypracowanej wcześniej zaliczce kontrolował przebieg meczu. Zawodnicy Astorii nie byli w stanie choćby na chwilę zbliżyć się do Łodzian i właściwie w trakcie trzeciej kwarty wiadome już było, że zawodnicy z Łodzi drugi raz w tym sezonie pokonają mistrzów na ich własnym terenie.
Jedno zwycięstwo niewiele daje biało-czerwono-białym. Awans do koszykarskiej ekstraklasy wywalczy ten, kto trzykrotnie okaże się lepszy w finałowych starciach. Drugie z nich już w niedzielę (17 maja), ponownie w Bydgoszczy.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – ŁKS Coolpack Łódź 71:85 (23:29, 19:25, 14:17, 15:17)
