Łodzianki po pierwszej części meczu mogły być z siebie naprawdę zadowolone. Dość niespodziewanie to właśnie one prezentowały się lepiej i jako pierwsze zdobyły bramkę. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Anny Potrykus, a ta umieściła ją w siatce.
Jeszcze przed przerwą SMS Łódź wykreował sobie jedną znakomitą sytuację, ale w ostatniej chwili Daria Kurzawa wybiła piłkę z linii bramkowej.
Mistrzynie odwróciły losy meczu
Po zmianie stron i zmianach personalnych mistrzynie Polski zaczynały się rozpędzać. Po dwóch minutach był już remis, bo Monikę Sowalską pokonała Zofia Buszewska, a po nieco ponad godzinie gry Sosnowiczanki na prowadzenie wyprowadziła Klaudia Miłek.
W doliczonym czasie gry oba zespoły wymieniły się jeszcze ciosami. Najpierw dla Czarnych trafiła Patrycja Sarapata, a w ostatniej akcji meczu wynik ustaliła Laura Urbańczyk.
Pomimo porażki na zakończenie sezonu, SMS Łódź ma powody do zadowolenia. Łodzianki zakończyły zmagania w środku stawki i choć nie włączyły się w grę o medale, nie groziło im także widmo spadku. To z pewnością dobry prognostyk na następny sezon.
Czarni Sosnowiec – Grot SMS Łódź 3:2 (0:1)
Bramki: 47’ Buszewska, 66’ Miłek, 90’+2 Sarapata - 19’ Potrykus, 90’+5 Urbańczyk
