W pierwszych minutach meczu Łodzianie na boisku prezentowali się dość niemrawo i to Wrocławianie starali się wyprowadzać ataki, które jednak nie wyrządzały ŁKS Łódź żadnej krzywdy. Z czasem lepiej zaczynali się prezentować Ełkaesiacy i coraz częściej przejmowali inicjatywę. Pod koniec pierwszej części gry podopieczni Grzegorza Szoki mieli już wyraźną przewagę i wykorzystali to w 42. minucie. Wówczas brońcy Śląska popełnili błąd i niecelnie zagrali piłkę, do której dopadł Andreu Arasa. Piłkarz zagrał następnie do Fabiana Piaseckiego, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnie umieścił futbolówkę w siatce. Łodzianie zeszli na przerwę przy prowadzeniu 1:0.
ŁKS Łódź nie pozwolił Śląskowi na święto
W drugiej połowie meczu prawdziwe granie rozpoczęło się od 61. minuty. Wtedy piłkę we własnej bramce umieścił Yegor Matsenko i dał ŁKS Łódź dwubramkowe prowadzenie. Ta sytuacja zmobilizowała Wrocławian, którzy już po dwóch minutach od tej sytuacji zdobyli gola i złapali kontakt z Łodzianami. Po kolejnych pięciu minutach mieli już remis. W końcówce obie drużyny robiły wszystko, aby strzelić gola, ale szczególnie zmobilizowani wydawali się piłkarze Śląska Wrocław, którym ewentualna wygrana dałaby awans do PKO BP Ekstraklasy. Ostatecznie nic się już nie zmieniło i pojedynek zakończył się remisem 2:2.
Śląsk Wrocław – ŁKS Łódź 2:2 (0:1)
Bramki: 42’ Piasecki, 61’ Matsenko (sam.), 63’ Kurowski, 68’ Matsenko
Bomba – Norlin (82’ Krykun), Fałowski, Craciun, Rudol, Loffelsend – Hinokio, Wysokiński, Wojciechowski (71’ Lewandowski) – Piasecki (82’ Ernst), Arasa (89’ Młynarczyk)
