Łodzianie nie ułatwiali sobie zadania od samego początku. Pierwsze akcje w ich wykonaniu to popis nieskuteczności, zarówno w rzutach za dwa, jak i trzy punkty. Pierwsze trafienie ełkaesiaków przyszło dopiero po ponad dwóch minutach gry, kiedy goście byli już na nieznacznym prowadzeniu.
Po obu stronach parkietu trzeci mecz obfitował jednak w błędy, faule i niecelne rzuty. Pierwsze dwa spotkania finału różniły się od trzeciego nie tylko widowiskowością, ale także zdobyczą punktową – do przerwy łączny bilans obu zespołów wyniósł zaledwie 71 punktów, co nie przystoi rywalizacji na takim poziomie.
Emocje do końca
Po zmianie stron gra nieco się ożywiła, jednak wciąż była mocno rwana i przerywana faulami. Lepiej w takim obrazie odnajdywali się przyjezdni, którzy punktowali biało-czerwono-białych. ŁKS Cool realne szanse na zwycięstwo miał jeszcze trzy minuty przed końcem, ale totalnie położona końcówka spowodowała, że z prowadzenia w serii cieszyła się Astoria.
ŁKS Coolpack Łódź – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 74:81 (13:20, 22:16, 23:26, 16:19)
