Biało-Czerwono-Biali zajmują szóste miejsce w tabeli przed nadchodzącą serią gier, czyli ostatnie, które pozwala na grę w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Grzegorza Szoki mają wszystko w swoich rękach, gdyż pokonanie Górnika Łęczna zapewni im utrzymanie swojej pozycji. Ewentualna porażka lub remis spowodują, że los ŁKS Łódź będzie zależny od wyników innych spotkań. Chętni na zajęcie ich lokaty to Polonia Warszawa, Miedź Legnica i Puszcza Niepołomice. Warszawska drużyna zagra z Odrą Opole, a Legniczanie zmierzą się z Niepołomiczanami.
Presja groźniejsza niż Górnik Łęczna?
Łęcznianie przechodzą obecnie spory kryzys – przegrali ostatnie trzy mecze i nie mają już szans na utrzymanie w Betclic 1. Lidze, co oznacza, że zagrają bez presji. Nie można tego powiedzieć o zawodnikach ŁKS Łódź. Patrząc na ostatnie występy Ełkaesiaków, wydaje się, że to właśnie zbyt nerwowe podejście może okazać się ich największym przeciwnikiem. Tak było chociażby w wyjazdowej rywalizacji z GKS Tychy, w której to Łodzianie mimo odwrócenia wyniku i prowadzenia 2:1 ostatecznie ulegli Tyszanom 2:3. Tym razem Rycerze Wiosny będą mogli jednak liczyć na wsparcie kibiców i jeśli opanują emocje, powinni wygrać z Zielono-Czarnymi.
Niedzielne (24 maja) spotkanie rozpocznie się o godz. 16:30 w Łodzi.
