Najbardziej wyrównany pojedynek oglądaliśmy w dwóch pierwszych setach. Żadna z drużyn nie chciała odpuścić. I nic dziwnego. Mecz na szczycie Tauron Ligi to zawsze gra o dużą stawkę. Stąd zapewne nerwy po obu stronach, a co za tym idzie sporo błędów. W pierwszym secie to łodzianki popełniły ich więcej, co przyniosło przegraną. Przyjezdne pozwoliły gospodyniom odrobić kilkupunktową stratę, a fatalny błąd popełniła w końcówce Valentina Diouf, która zepsuła zagrywkę. Wystarczył już tylko blok Łukasik i to Policzanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej partii.
Drugi set to praktycznie nieprzerwana gra punkt za punkt, a pod koniec partii wojna nerwów i gra na przewagi. Tym razem błędów nie ustrzegły się zawodniczki Chemika, co z kolei wykorzystał ŁKS Commercecon. Dołożył do tego jeszcze skuteczną zagrywkę, dzięki czemu doprowadził do wyrównania.